
Lutowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki jak zwykle upłynęło w miłej atmosferze. Przy filiżance aromatycznej kawy czy herbaty toczyła się rozmowa o książce Ałbeny Grabowskiej „Matki i córki”.
To historia czterech kobiet, których losy przeplatają się z historią XX wieku. Te kobiety to matki, które noszą brzemię traumy. To także córki, które borykają się z trudnymi, bolesnymi wspomnieniami. Łączy je milczenie na temat przeszłości i brak mężczyzn w rodzinie.
„Matki i córki” jak stwierdzili uczestnicy spotkania to powieść o samotności, smutku i strachu przed bliskością. To także powieść o poszukiwaniu tożsamości.
Autorka powoli odkrywa przed czytelnikiem prawdziwą historię poszczególnych kobiet oddając im głos jako narratorkom.
Maria – prababka miesiąc po ślubie podąża za mężem zesłanym na Sybir.
Sabina – babcia wybitna przedwojenna skrzypaczka została uwięziona w obozie koncentracyjnym.
Magdalena – samotnie wychowuje córkę w czasach PRL.
Lila najmłodsza z rodu pragnie odkryć swoje korzenie i tajemnice przodkiń. Zanim to jednak nastąpi musi zmierzyć się z faktem, że nigdy nie była kochana. Nigdy od żadnej z kobiet: prababci, babci, matki nie usłyszała kocham Cię Lilu.
Czy Lila odzyska spokój?
Jedna z uczestniczek spotkania zwróciła uwagę na fakt, że przeszłość ma wpływ na losy każdego człowieka. Aby zrozumieć co dzieje się w teraźniejszości należy zaakceptować przeszłość.
Zachęcam do lektury.
Małgorzata Małysza