Tysiące sprzedanych książek, spotkania autorskie w całej Polsce, rzesze wiernych fanów i 19 już wydanych publikacji… a wszystko to dzięki rozmowie jaką kilka lat temu pisarka odbyła ze swoją przyjaciółką z dzieciństwa…

Pierwsza książka Joanny Jax pojawiła się na rynku wydawniczym w 2014 roku i od razu podbiła serca czytelników. Od tego momentu popularność autorki nie gaśnie. Po kolejne tomy jej powieści czytelnicy biblioteki ustawiają się w kolejce, niecierpliwie czekając na zarezerwowany egzemplarz. A jaką osobą jest Joanna Jax, właściwie Joanna Jakubczak? Czy bliżej jej do powieści historycznych sygnowanych nazwiskiem Jax, czy może bardziej współczesnej fabuły Patrycji May – komediowego alter ego pisarki? Takie pytania zapewne zadawali sobie czytelnicy jej książek i… nareszcie mogli się przekonać! O początku kariery pisarskiej, trudnej sztuce researchu, działalności na rzecz repatriantów, radości jaką daje jazda samochodem i wenie, która prowadzi czasem do przypalonych garnków Joanna Jax opowiedziała w czasie plenerowego spotkania autorskiego zorganizowanego w ramach Letniej Czytelni Książki i Prasy.

W tym roku odbyła się już ósma edycja Zamojskiego Festiwalu Filmowego „Spotkania z Historią”. Z tej okazji Książnica Zamojska zaplanowała szereg ciekawych wydarzeń skierowanych do mieszkańców i turystów w różnym wieku. Jednym z nich było spotkanie z Joanną Jax, autorką bestsellerowych powieści historycznych, mającej na swoim koncie między innymi cykle: „Zemsta i przebaczenie”, „Zanim nadejdzie jutro”, „Dziedzictwo von Becków”, a także powieści „Długa droga do domu” czy „Syn zakonnicy”. I tak w piątek 21 sierpnia o godzinie 16.00 na zalanym słońcem Rynku Wodnym  pojawiła się  uśmiechnięta Joanna Jax gotowa na spotkanie z wiernymi czytelnikami. Pisarka wyczerpująco odpowiadała na pytania moderatorki, dzięki czemu mogliśmy się dowiedzieć między innymi jak przebiega proces twórczy, którego nieodłącznym elementem są żmudne badania polegające na przekopywaniu się przez dziesiątki publikacji historycznych. Autorka przy okazji wyjawiła, że uwielbia prozę Kena Folletta, Jonathana Kellermana oraz Ryszarda Kapuścińskiego. Uczestnicy spotkania dowiedzieli się również skąd wziął się pseudonim Joanna Jax oraz Patrycja May, a także kto jest pierwszym recenzentem jej książek. Czas płynął, a pytań nie ubywało. Jaka jest Joanna Jax kiedy pisze, czy ma swoje rytuały? – ciekawiło przybyłych. Autorka z uśmiechem przyznała, że pochłonięta przez fabułę, zaopatrzona w kawę, z nieodłącznym laptopem na kolanach zapomina o całym świecie. W odróżnieniu od wielu kolegów z branży nie tworzy skrupulatnych planów książki i szczegółowych konspektów. Być może jest to przyczyna fenomenu prozy Joanny Jax, której nie sposób odmówić autentyczności i wiarygodności.

Trudno uwierzyć, ale tak naprawdę niewiele brakowało, by świat w ogóle nie usłyszał o obdarzonej wyobraźnią olsztyniance, a czytelnicy nie poznaliby Emila Lewina czy Marii Tarnowskiej. Autorka zaczęła marzyć o pisarstwie już w szkole podstawowej, ale mimo to zdecydowała się na studia na kierunku technicznym i przez ponad 20 lat pracowała w korporacji, zajmując się między innymi grafiką komputerową. Jednak pasja nie dawała o sobie zapomnieć. Joanna Jakubczak prawie dwie dekady układała i przechowywała w głowie historię, którą później opisała w książce „Dziedzictwo von Becków”. O swoim niespełnionym marzeniu opowiedziała w końcu przyjaciółce, która pchnęła Joannę Jax do działania.

Autorka szybko rozsmakowała się w pisaniu. Regularnie dostarcza nam nowych powieści. Nie zawiodła i tym razem. Z okazji stulecia Bitwy Warszawskiej wydała swoją kolejną książkę pt. „Drugi brzeg”, która opisuje losy rodziny Niemojskich na tle zmagań młodego państwa polskiego z ekspansją bolszewicką. Wielka miłość, trudne wybory i wielowymiarowi, niejednoznaczni bohaterowie – oto na co mogą liczyć czytelnicy. Ci obecni na Rynku Wodnym nie tracili czasu i po zakończonym spotkaniu autorskim zakupili najnowszą powieść. Skwapliwie korzystali też z możliwości otrzymania autografu. Zgodnie twierdzili, że książki Joanny Jax mają jedną wadę: choć długie, zawsze niestety się kończą…

Tak też skończyło się nasze spotkanie. Mamy nadzieję, że Joanna Jax jeszcze zagości w Zamościu przy okazji promocji kolejnej książki, bo choć jak powtarza za Olgą Tokarczuk, pisarz to najbardziej samotny zawód świata, nie zamierza rezygnować z tego co robi. Wręcz przeciwnie, po porzuceniu pracy w korporacji, może w pełni poświęcić się swojej pasji. A nam wypada tylko brać przykład z osób, które spełniają swoje marzenia, gdyż jak stwierdził Mark Twain: Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle bezpieczne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.

Marlena Jarosz