Szanowna Czytelniczko, Szanowny Czytelniku!
Rok 2026 liczy sobie miesięcy dwanaście (to stała i niezmienna liczba), dni zaś ma trzysta sześćdziesiąt pięć (to co cztery lata się zmienia). Nie wiem czy dotarłaś/dotarłeś do tych słów wiedziony ciekawością już pierwszego dnia (wszak niektórzy czytają tak choćby kryminały), czy może sumiennie kartka po kartce wędrowałaś/wędrowałeś przez CZAS, by spocząć wzrokiem w tym miejscu na końcu roku. Nie jest to najistotniejsze. Ważne jest jednak, że trzymasz w ręku unikat, wszak i Ty jesteś wyjątkowy.
Otóż…
Niniejsza publikacja, wydana w bibliofilskim nakładzie stu numerowanych egzemplarzy stanowi dzieło wyjątkowe. Na jej treść złożył się trud i praca wielu osób, a sercem tego wydawnictwa uczyniliśmy „Pitawal zamojski”, którego jestem autorem. To kryminalna kronika Zamościa i Zamojszczyzny z lat 20. i 30. ubiegłego wieku – owoc poszukiwań w archiwach Lublina, Zamościa oraz cyfrowych zasobach bibliotek.
Jednak „biblioTEKA na co dzień” to nie tylko zbrodnia i kara, to także bogactwo wiedzy zawartej w „Czerpaku Zamojskim” – naszej wirtualnej skarbnicy, tworzonej od lat przez zespół w składzie: Marlena Jarosz, Magda Misztal, Renata Ożgo, Agnieszka Piela, Halina Zielińska, Kazimierz J. Latuch i niżej podpisany. Z „Czerpakiem…” korespondują tu cztery dodatki specjalne – kwartalne rozkładówki, na których szpaltach goszczą: Robert Gmiterek ze swoją kolekcją metafor, Bogdan Nowak, przybliżający sylwetkę Henryka Szkutnika, Agnieszka Piela z poruszającymi listami od Dzieci Zamojszczyzny i do Dzieci Zamojszczyzny oraz Halina Zielińska kreśląca dzieje naszej biblioteki. Całość dopinają fotografie mistrza Stanisława Orłowskiego.
Jest powszechnie wiadomym, że nawet najszlachetniejsze idee potrzebują solidnego fundamentu, by się urzeczywistnić. Wydanie niniejszego kalendarza byłoby wręcz niemożliwe bez wsparcia Ludzi Dobrej Woli, którzy rozumieją, że dbałość o lokalną historię jest najwyższą cnotą. Składam zatem głęboki ukłon i wyrazy szczerego uznania naszym Mecenasom, którzy w dany i szlachetny sposób – poprzez ufundowanie reklam stylizowanych na minioną epokę – wsparli ten druk. Do szlachetnego grona darczyńców, przed którymi chylę czoła w imieniu całego zespołu Książnicy, należą:
Joanna i Rafał Sapułowie – Zamojska Klinika Rehabilitacji Sp. z o.o.,
Rafał Borek – Zakład Usługowo-Handlowy „Borek” Borek Rafał,
Konrad Jaeschke – Kancelaria Radcy Prawnego Konrad Jaeschke,
Andrzej Kudlicki – Biuro Turystyczne Quand,
Andrzej Pilipiuk, Marek Farfos – Fundacja Ku Przeszłości,
Waldemar Leszczyński – Bursa Międzyszkolna nr 2 w Zamościu,
Agnieszka i Jarosław Cybulscy.
Dzięki Waszej hojności słowo pisane wciąż ma moc przetrwania. Dziękujemy!
Dodatkowo pozwoliliśmy sobie zareklamować nasze starsze i młodsze „rodzeństwo”.
Znajdziecie więc wewnątrz reklamy:
Orkiestry Symfonicznej im. Karola Namysłowskiego w Zamościu,
Centrum Kultury Filmowej „Stylowy” w Zamościu,
Muzeum Zamojskiego w Zamościu,
Biura Wystaw Artystycznych – Galerii Zamojskiej,
Zamojskiego Domu Kultury,
Młodzieżowego Domu Kultury im. Kornela Makuszyńskiego w Zamościu,
Zamojskiej Akademii Kultury.
Cudze chwalimy, ale i swoje znamy, więc reklamujemy również siebie.
Stronę wizualną nawiązującą do wielowiekowej tradycji kalendarzy zamojskich zawdzięczamy pracy wielu artystów. Tygodnie odmierzają mistrzowskie zdjęcia Mirka Chmiela, a ilustracje dzienne ubogacają prace: Bogusława Pupca, Leszka Wygachiewicza, Tomasza Krywionka, Magdy Misztal, Agnieszki Pieli, Stanisława Orłowskiego, Krzysztofa Serafina, Kazimierza Chmiela, Adama Gąsianowskiego, Kazimierza J. Latucha, Andrzeja Kokowskiego i nieżyjącego już Marka Jawora. Wyboru exlibrisów dokonała Teresa Sawczuk (skany wykonał Piotr Zubański). Nad korektą czuwały Agnieszka Piela, Halina Zielińska, Marlena Jarosz, Weronika Nożyńska i Edyta Romańczuk. Całość w ramy ujął Leszek Wygachiewicz, zaś stylizacją reklam, którym w niedalekiej przyszłości poświęcimy osobne hasło w „Czerpaku…”,
zajęła się, wiernie je odwzorowując, Monika Romańczuk.
Praca nad tym dziełem – ocenę jego wagi pozostawiam Tobie – była dla nas długą, lecz wspaniałą przygodą. Dziękuję wszystkim Wam, również tym niewymienionym tutaj z imienia i nazwiska.

Edycja limitowana – jedynie 100 egzemplarzy.