
Za nami ostatnie w tym roku spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki. Przy aromatycznej kawie rozmowa toczyła się wokół książki Barbary Kosmowskiej „Zachmurzenie umiarkowane” . To opowieść o dwojgu ludzi w wieku emerytalnym, których małżeństwo nagle się rozpada. Właśnie ta „nagłość” jest bardzo dyskusyjna.
Co zburzyło ich związek?
Co zmusiło Karola męża Róży do opuszczenia domu i wyprowadzki na ogródki działkowe?
Jak zareagowała Róża, bliscy i znajomi?
Czy codzienność zabija miłość?
Okazuje się, że można być samotnym wśród bliskich osób. Brak akceptacji, szacunku, przyjaźni i miłości w związku prowadzi do frustracji i rozwodu. Rozwód z pewnością nie jest łatwą sprawą. Tezę tę potwierdzają słowa „Z sądu wyniósł coś więcej niż obietnicę wolności, ale też odłamek wyrzutów sumienia”. Życie osobno dało tej parze więcej, niż życie razem przez ostatnie lata. Mimo wszystko na zawsze łączyć ich będą córki i stary Fred z Olimpu. Siebie realizować będą oddzielnie. Bo
„Życie może budzić strach, byle nie lęk . Nie można też się bać tego co nadejdzie. Lęk nawet wolność zniewoli, więc trzeba myśleć o tym co jest. Czasami przyjąć jak słoik z miodem. Czasami odrzucić jak zatrutą myśl. I móc oddychać”
Długoletnim związkom towarzyszą różne stany pogody i różna temperatura. Tak sugeruje tytuł książki. Czasami partnerzy wypływają na spokojne wody codzienności, by innym razem walczyć z burzą i błyskawicami. Tylko od zaangażowania bliskich sobie osób zależy ,czy po burzy znów zaświeci słońce. Tego zaangażowania zabrakło Karolowi i Róży.
Zapraszam do lektury
Małysza Małgorzata