„Tygodnik Zamojski” w 1982 roku nr 16, opublikował artykuł Romana Rosiaka: „W kręgu chłopskich Muz. Garść pszenicznych kłosów z pola Ci przyniosę”. Autor rozpoczyna swój artykuł tymi słowami: „Jeśli do Stanisława Buczyńskiego przylgnął przydomek „Chłopskiego Broniewskiego”, to o Alfredzie Magdziak z Sitańca mówi się „Laureatka” i trzeba przysnąć, że ma to swoje uzasadnienie”. Autor wymienia nagrody, które Alfreda Magdziak otrzymała od swojego debiutu w 1968 roku. Zadebiutowała niemal równocześnie w „Kulturze i życiu” (dodatek do „Sztandaru Ludu”), gdzie publikowano wiersz „Jesień” oraz w „Przyjaciółce”, która ogłosiła konkurs na pamiętnik, w którym nasza bohaterka zajęła II nagrodę. Tak więc możemy powiedzieć, że wyszła z „ukrycia” ze swoimi utworami literackimi.
- Fragment artykułu „W kręgu chłopskich Muz. Garść pszenicznych kłosów z pola Ci przyniosę” autorstwa Romana Rosiaka, Tygodnik Zamojski 1982, nr 16.
Alfreda Magdziak z domu Kiciak urodziła się 22 października 1926 roku w Dubience, położonej w dolinie rzeki Bug, w ówczesnym pow. hrubieszowskim w rodzinie chłopskiej, kiedy miała dwa lata rodzice przenieśli się na wołyński brzeg Bugu, do wsi Bystraki. Dubienka i Bystraki leżały naprzeciwko siebie. Alfreda często przekraczała tę rzekę z rodziną, koleżankami. Tata był jak na owe czasy, zamożnym rolnikiem, posiadał bowiem kilkanaście hektarów ziemi. Dzieciństwo i życie rodzinne skupiały się wokół rzeki Bug. Tak więc woda, łąki, zachody słońca, zapachy i kolory pór roku wpisywały się w duszę i wrażliwość małej Alfredy. Do tego dochodziły wierzenia i zwyczaje ludowe, a także słuchanie barwnych opowieści, baśni, gawęd oraz czytanie książek.
Wśród bajarzy, jak wspomina Alfreda prym wiódł jej tata, Jan Kiciak. Nie zabrakło również opowieści o ostatniej wojnie, bowiem tata Alfredy był legionistą i walczył u boku Józefa Piłsudskiego. Nie było większego wydarzenia czy wesela w rodzinie i okolicy, aby jej tata nie odgrywał ważnej roli. Potrafił śpiewać, starostować, rzeźbić, wyrabiać zabawki, przedmioty użytkowe i inne wyroby rękodzielnicze. Atmosfera rodzinnego domu, umiłowanie piękna i słowa literackiego oddziaływały na wrażliwość i estetykę przyszłej poetki. Tam też chodziła do szkoły i ukończyła pięc klas szkoły podstawowej.
Życie jej i całej rodziny zmieniło się wraz z wybuchem II wojny światowej. Wiosną 1940 roku Sowieci podjęli decyzję o „oczyszczeniu pasa przygranicznego”, czyli o wysiedleniu wszystkich mieszkańców wsi w głąb Wołynia. Rodzina Alfredy trafiła do wsi Jasiniec w pow. Horochów niedaleko Kisielina. W maju 1943 roku rozpoczął się atak Ukraińców na Polaków. Dnia 29 sierpnia 1943 roku o świcie Ukraińcy wtargnęli do domu rodziny Kiciaków. Tata Alfredy próbował wytłumaczyć, że nigdy nie zrobił im nic złego, jednak nic to nie pomogło. Rozpoczęła się szarpanina. W tym momencie Alfreda uciekła za płot i padła na ziemię. Na jej oczach w sposób okrutny zamordowano tatę i dwie młodsze siostry.
Alfreda siedemnastoletnia wówczas dziewczynka, postanowiła uciec do najbliższego niemieckiego posterunku, oddalonego o kilkanaście kilometrów. Szła, a raczej czołgała się, przez trzy noce, a w dzień zakopywała się w półkopkach zboża. Dotarła do posterunku niemieckiego w Zaturcach. Następnie dotarła do Włodzimierza Wołyńskiego, gdzie miejscowi Polacy przyszli z pomocą. Później udała się do Bielina wsi położonej niedaleko Włodzimierza Wołyńskiego do domu ciotki. Tutaj wstąpiła do konspiracyjnej do 27 Dywizji Armii Krajowej, zrobiła kurs sanitarny i została łączniczką o pseudonimie „Irka”.
W maju 1944 roku udało się Alfredzie przekroczyć Bug, dotarła do babci Kiciakowej zamieszkałej w Dubience. Tam poznała Józefa Magdziaka przyszłego męża i w 1946 roku wzięła ślub. Mąż muzykował, grał w orkiestrze, pięknie śpiewał. Alfreda pisała wiersze. Z zapałem oddawała się sztuce ludowej.
W latach 1968/1969 powstaje w Zamościu Klub Twórców Ludowych. Na czele Klubu stanęli Jan Główka – Król z Nielisza, Marcin Sowa z Sułowca i Władysław Sitkowski ze Zwierzyńca. Klub działał pod patronatem Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej, Muzeum Ziemi Zamojskiej. W 1975 roku przekształcił się w Oddział Stowarzyszenia Twórców Ludowych z siedzibą w Wojewódzkim Domu Kultury. Alfreda Magdziak aktywnie włączyła się w działalność Stowarzyszenia. Twórczość poetycka, pisanki, wycinanki ludowe i opisy zwyczajów regionalnych stały bardzo ważną częścią życia.
Liczne spotkania autorskie, pokazy i warsztaty etnograficzne sprawiły, że tradycje i zwyczaje regionu były przekazywane kolejnym pokoleniom. A przydomek „Laureatka”o którym pisał Roman Rosiak w Tygodniku Zamojskim w 1982 roku był i jest aktualny. Wystarczy wymienić choćby jej osiągnięcia w Ogólnopolskich Konkursach Literackich im. J. Pocka, 1975 – II nagroda w dziedzinie poezji, 2003 – III nagroda w dziedzinie poezji, 1973, 2001, 2002, 2004, 2005, 2006, 2011 – wyróżnienia w poezji ; 2008, 2009 – wyróżnienia w prozie.
Maria Rzeźniak
Artykuł powstał w ramach realizacji projektu „Utkane z polnego kwiecia – spotkanie z kulturą ludową Zamojszczyzny”.
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

Bibliografia:
- Herbich A. Dziewczyny z Wołynia. Prawdziwe historie. Znak Horyzont, Kraków 2018
- Rok obrzędowy mojego regionu. Ginące obrzędy, zwyczaje, wierzenia i pieśni kresowej wsi polskiej w okolicach Dubienki w południowo – wschodniej Lubelszczyźnie, D. Niewiadomski, Lublin 2003
- Rosiak R. W kręgu chłopskich Muz. Garść pszenicznych kłosów z pola Ci przyniosę, „Tygodnik Zamojski”, 1982, nr 16, s. 5
- W cieniu polnych grusz, red. M. Sawicka, (b.m.n.), 1996
- https://zgstl.pl/oddzial_regionalny/zamojski/
- https://zgstl.pl/tworcy_ludowi/alfreda-magdziak-1926-2020


