Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego to coroczne święto obchodzone 21 lutego. Zostało ustanowione przez UNESCO 17 listopada 1999 roku. Upamiętnia wydarzenia w Bangladeszu, gdzie w 1952 roku pięciu studentów uniwersytetu w Dhace zginęło w czasie demonstracji, podczas której domagano się nadania językowi bengalskiemu statusu języka urzędowego.

Polski język jest uznawany za jeden z najtrudniejszych do przyswojenia przez obcokrajowców. Posiada liczne smaczki niespotykane nigdzie indziej. Mowa tu m.in. o zmiękczeniach i zgrubieniach. Nawiązując do dzisiejszego święta, choć to w Krakowie po raz pierwszy użyto w druku literki o z kreską czyli ó, stosowano ją również w Zamościu. Dotychczas uważano, że pierwsze „zamojskie ó” pojawiło się w 1654 r., kiedy ukazał się w druku tekst Mikołaja Świrskiego pt. Kazanie na Uroczystość Zwiastowania Panny Najświętszej przy katedrze Chełmskiej w Krasnymstawie…, drukowanym w Drukarni Akademii Zamojskiej. Przegląd druków zamojskich dokonany przez Justynę Bartkowską przynosi nowe informacje i pozwala stwierdzić, że „ó” stosowano w Zamościu od samego początku, choć być może niekonsekwentnie. Jeden z pierwszych „zamojskich druków” z użyciem „ó” pojawił się w 1614 roku. Mowa o Nemesis kraiv pvłnocnego, poemacie  Jakuba Duszy Podhoreckiego („…Patrz pilnie, co wróg knuie zazdrośćiwy…„). Kolejny dowód to druk profesora Walentego Ptarmiusa, opiekuna Drukarni Akademickiej, który  w 1617 roku opublikował jej inwentarz, pt. Drvkarnia Zamoyska, Ktorą świętey pamięci niebosczyk Miasta, Kośćioła, y Akademiey Fvndator, Ie[g]o Mość Pan Ian Zamoyski, Wielki Kanclerz, y Hetman Koronny, Testamentem Akademiey legował. Dowód poniżej. 

Ciekawostka: Aleksander Brückner, Encyklopedia staropolska : obiecado, obiecadło, […] z górą (960-1280) nikt po polsku nie pisał, pierwsze składanie kilku znaków łacińskich naśladowano wzorem Czech w XIV i XV wieku, ale ponieważ szkoła wcale polszczyzny nie uczyła, więc nie zdobyto się na jednolitość i każdy znęcał się po swojemu, nad abecadłem i ortografią. Czechom jednolitą pisownię wzbogacającą znaki łacińskie kropkami stworzył Jan Hus, ale piętno kacerstwa odstraszało nas od naśladownictwa tego jedynego trafnego systemu. […] tak się mściło niedbalstwo wobec języka narodowego, zrozumiałe chyba u mieszczan pół-Niemców, karygodne śród kół uczonych, nie uznających, jak i węgierskiego, niczego niełacińskiego. Skoro pismo drukiem zastąpiono, musiał dotychczasowy rozgardiasz ortograficzny ustąpić; nieznani nam z nazwiska zecerzy polscy ustalili jako tako dla księgarzy Niemców pisownię polską posługującą się i składaniem znaków sz, ci, i kropkami, i kreskami ż, ź, ń, ć, ś, i odmianą kształtu; ł, ą, ę.