Uruchomienie przez Tytusa Wojciechowskiego cukrowni w Poturzynie uznaje się za narodziny lubelskiego cukrownictwa. Był rok 1840 (niektóre źródła mówią o roku 1842), kiedy to ów przedsiębiorczy ziemianin (inicjator zjazdu cukrowników w Warszawie w 1847 roku, ale też przyjaciel Fryderyka Szopena) uruchomił największą w regionie cukrownię. Różne były dzieje tego obiektu. Już w 1846 r. fabryka doszczętnie spłonęła. Zebrano wówczas od ziemian hrubieszowskich bezprocentowe pięcioletnie pożyczki i w 1847 uruchomiono ją ponownie. W latach świetności zatrudniała ponad 400 pracowników. Źródła wspominają o kolejnym pożarze w 1899 roku. Do całkowitego zniszczenia obiektu przyczyniły się działania wojenne z okresu I wojny światowej. Współcześnie trafić można jeszcze na fragmenty fundamentów. Jej dawną świetność podziwiać można już tylko na zdjęciach. W „Monitorze Polskim” z 1923 roku [nr 78., R. VI, z 5 kwietnia] Komornik przy Sądzie Okręgowym w Zamościu WIKTOR KLAUDE zamieścił informację o sprzedaży obiektu przez licytację. Szczegółowy opis majątku niesie ze sobą pewne wyobrażenie o jego wielkości. Informację ogłoszono na żądanie adwokata Wacława Bajkowskiego, działającego z substytucji adwokata Romana Zaremby, pełnomocnika Wincentego Rulikowskiego, Józefa Rulikowskiego oraz Kazimiery Marii 2-ga imion i Stefana małżonków Świeżawskich w dniu 17 lipca 1923 roku o godzinie 10 zrana, w Sali posiedzeń Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Zamościu odbędzie się publiczna sprzedaż przez licytację Cukrowni „Poturzyn”.
Wystawiony na licytację obiekt składał się z: osady fabrycznej o ogólnej przestrzeni, zgodnie z działem 1-szym wykazu hipotecznego, 73 morgi 174 pręty; Budynków częściowo zniszczonych podczas działań wojennych: 1) domu mieszkalnego drewnianego pod gontem z 4-ma przybudówkami o 10 pokojach i 3-ch kuchniach, 2) trzech piwnic murowanych, 3) obory drewnianej pod gontem, 4) domu mieszkalnego drewnianego pod gontem o 5-ciu pokojach, 2-ch kuchniach i 2-ch sionkach, 5) domu mieszkalnego drewnianego pod gontem o 5 ubikacjach i przedsionku, 6) kuchni murowanej pod gontem, 7) domu mieszkalnego murowanego pod blachą (w połowie piętrowy) o 17 pokojach, 1 kuchni i 3-ch ubikacjach w suterynie, 8) 2-ch piwnic murowanych, 9) domu mieszkalnego drewnianego pod gontem o 17 pokojach, 5-ciu kuchniach i 9 przybudówkach, 10) obory drewnianej pod gontem, 11) czterech chlewów drewnianych krytych papą, 12) stajni drewnianej pod gontem, 13) 2 piwnic murowanych, 14) domu mieszkalnego drewnianego pod gontem o 16-tu ubikacjach i 4-ch sionkach bocznych, 15) obory drewnianej pod gontem, 16) dwóch komórek drewnianych, krytych papą, 17) dwóch magazynów murowanych, krytych papą, 18) kotłowni murowanej, krytej blachą o 2-ch kominach murowanych, 19) szopy murowanej, krytej papą, 20) wodociągu murowanego pod blachą, 21) budynku drewnianego dla pompy, 22) szopy drewnianej pod gontem, 23) piwnicy murowanej i 24) ogrodzenia drewnianego okalającego budynki fabryczne; murów spalonej cukrowni: a) buraczarni, b) stacji wapiennej, c) głównego korpusu, d) wieży, e) krystalizarni, f) murów po magazynie cukrowni, g) po magazynie efektu, h) domu mieszkalnego z przybudówkami i gankami i i) pieca wapiennego z generatorami; maszyn i aparatów: 1) 2-ch maszyn głównych (dwa koła rozpędowe, dwa bagnety i dwa cylindry), 2) czterech korpusów wyparki, 3) aparatu „Kostnera”, 4) trzech warników, 5) dziewięciu mieszad cukrzycowych, 6) jednej wodniarki, 7) dwóch kondensatorów, 8) przesyłacza do pary, 9) czterech kotłów 1-szej saturacji, 10) trzech kotłów 2-giej saturacji i 11) elewatora do wytłoków; urządzenia kotłowni: a) trzech kotłów parowych „Ferberna”, b) czterech kotłów parowych „Bormoschkwele” i c) szkieletu aparatu „Mica” do lasowania wapna; trzech melaśników zwietrzałych, znajdujących się na placu fabrycznym.
Jak informował komornik Klaude opisana w tym stanie nieruchomość stanowi własność: Walentego Rulikowskiego w 24/54, Józefa Rulikowskiego 6/54, Kazimiery Świeżawskiej w 3/54, Stefana Świeżawskiego w 1/54, Aleksandry Wojciechowskiej w 6/54, Karoliny Kicińskiej w 2/54, Kamili Kisielnickiej w 2/54, Zofii Świeżawskiej w 2/54, Czesława Świeżawskiego w 1/54, Stefana Władysława i Marii Świeżawskich oraz Eustachego Świeżawskiego w 1/54, Jadwigi Pohoreckiej w 3/54 i Erazma i Gabriela Łuniewskich w 3/54 częściach. Cukrownia posiadała urządzoną księgę hipoteczną pod nazwą „Cukrownia w Poturzynie” znajdującą się w Wydziale Hipotecznym Ziemskim Sądu Okręgowego w Lublinie obciążona dożywociami wskazanymi w Dziale III wykazu hipotecznego na rzecz wdowy Kamilli Rakowskiej pod nr. 16 i 19, wdowy Marii Ludwiki Petroneli Świeżawskiej pod nr. 22 i wdowy Zofii Łuniewskiej pod nr. 24 oraz długami, kaucjami, zastrzeżeniami i podatkami na ogólna sumę 256 000 rb. i 225 345 mk. 38 fen. Nieruchomość podlegała sprzedaży w drodze likwidacji spółki akcyjnej i podziału na mocy wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 26 lipca i 2 sierpnia 1921 roku, wyrażonego w tytule wykonawczym z dnia 11 listopada 1921 roku.
Licytacja jak informowano miała rozpocząć się od sumy 1 000 000 marek. Prawo do udziału w niej mogły przyjmować osoby wszystkich stanów – polscy obywatele przy złożeniu rękojmi w ilości 1/10 części sumy szacunkowej. Nabywca był obowiązany niezwłocznie po dokonaniu licytacji wpłacić 1/10 części sumy zlicytowanej, resztę zaś w przeciągu 14 dni. Opłaty alienacyjne winny być wpłacone w ciągu dni siedmiu.
PS. Dom mieszkalny drewniany pod gontem o 16-tu ubikacjach. Gdyby ktoś zastanawiał się nad mnogością ubikacji w przytoczonym tekście to warto wiedzieć, że jest to wyraz zapożyczony od Austriaków i początkowo oznaczał kwaterę, koszary, następnie pomieszczenie, pokój. Zawężenie znaczeniowe do określenia pomieszczenia o „szczególnym znaczeniu” nastąpiło dopiero po II wojnie światowej.

Cukrownia Poturzyn, 1917 rok. Fotografia z archiwum- http://www.archivinformationssystem.at
Wyszperał z zasobów cyfrowych
Piotr Piela