Ponad zwykłą miarę uzdolniony i wartościowy oficer, znakomity, niezwykłą obdarzony intuicją bojową dowódca, świetny instruktor, doskonale opanowujący ducha i formę wojskową. Bogaty, rycerski charakter, bezgranicznym zaufaniem i przywiązaniem cieszący się u wszystkich podkomendnych. Świetlana postać, promieniująca siłą charakteru, zacnością duszy i bogactwem talentów – odnotowano w teczce personalnej najmłodszego w armii II Rzeczypospolitej pułkownika.

Leopold Kula urodził się 11 listopada 1896 roku w Kosinie – wsi położonej koło Łańcuta, w zaborze austriackim. 16 sierpnia 1914 r. Leopold Lis-Kula został mianowany dowódcą kompanii 1. pp Legionów. Dzielny i waleczny to był żołnierz. Historia rzuciła go również do Zamościa. Z końcem grudnia 1918 roku otrzymał zadanie stłumienia rewolty bolszewickiej w Zamościu. Zamieszki wywołane przez komunistów skupiły się na polskim garnizonie wojskowym.

 

Utworzona w grudniu 1918 roku w Zamościu Partia Socjaldemokratów Bolszewików na czele z Ignacym Kowalskim, Janem Rycajem, Wincentym Kowalskim, Antonim Albrechtem i Józefem Pleskaczyńskim podjęła próbę rewolty.

Koniec roku (dnie 28, 29 grudnia) zakończył się dla miasta naszego tragiczną walką bratobójczą. Obce wrogie wpływy dokonały swego. Duch narodu zatruty. Posiew wschodzi. Szatan się uśmiecha i nęci i Pierś zbolała szepcze „Mnóstwo Kainów jest pośród nas”  – pisał „Kurier Zamojski” 2 stycznia 1919 roku. Następnego dnia około godziny 10-ej rano zaczęła się formalna bitwa. Wojska nasze wsparte przez przybyłego na odsiecz majora Lisa wraz z trzema Lubelskiemi kompanjami piechoty przypuściły szturm do miasta. Do walki użyto również lokomotywy uzbrojonej w kulomioty, która ułatwiła atakującym wojskom zajęcie dworca i okrążenie miasta. Sytuacja czerwonej gwardyi stała się beznadziejną. Część ich rzuciwszy broń chowała się po domach, część zaś stawiała beznadziejny opór do końca, ostrzeliwując z żydowskiego szpitala zbliżające się wojska. O godzinie 2-ej Zamość był w rękach dzielnych majorów Tessary, Lisa. (…) W wyniku krwawych wydarzeń 28-29 XII zginęło ok. 10 osób, aresztowano natomiast 264 uczestników, z których 20 skazano w 1919 roku, prawomocnymi wyrokami sądu na kary więzienia. Wydarzenia na bieżąco relacjonowano w zamojskiej prasie.