W tygodniku „Przegląd Techniczny”, poświęconym sprawom techniki i przemysłu [tom. XLVI, nr 19.] z 7 maja 1908 roku znajduje się artykuł inżyniera Stanisława Wysockiego Telefony Ordynacji Zamojskiej.

Jak zauważa inżynier Wysocki „Rozległe dobra Ordynacji Zamojskiej od dawna wymagały połączenia telefonicznego. Przy administracji ześrodkowanej niezbędną jest bezustanna wymiana rozporządzeń, sprawozdań, zapytań, i.t.p., a stałe posługiwanie się kurierami pieszymi i konnymi jest zbyt niedogodne i kosztowne.” Do budowy urządzenia telefonicznego przystąpiono we wrześniu 1905 roku. Po pół roku „było już częściowo czynne”. Prace zakończono w marcu 1907 roku. Stacja centralna mieściła się – wiadomo – w Zwierzyńcu [mieścił się tam zarząd główny]. Ordynacką sieć stanowiło 37 aparatów, z czego 17 przypadało na Zwierzyniec, „a pozostałe w liczbie 20 rozrzucone są po całym terenie Ordynacyi”. „Za wyjątkiem aparatów wewnątrz Zwierzyńca i aparatu w Klemensowie, wszystkie inne nie mają swych oddzielnych linii, lecz połączone są w pięć następujących grup: 1) Godziszów I, Godziszów II, Tarnawa, Wysokie; 2) Kocudza, Janów, Huta Krzeszowska; 3) Panasówka, Bukownica, Majdan Księżpolski I, Majdan Księżpolski II; 4) Floryanka, Józefów, Osuchy; 5) Kozobudy, Bodaczów I, Bodaczów II, Michalów, Stary Zamość”.

Jak informował Wysocki „łączenie aparatów w szereg wykonano przy pomocy specyalnych przełączników z dzwonkami. Przełączniki te znajdują się przy wszystkich aparatach, za wyjątkiem krańcowych. Rączka przełączników stoi zwykle w położeniu środkowem, a na czas rozmowy przestawia się ją bądź w jedną, bądź w drugą stronę, w zależności od tego, dokąd ma być skierowana rozmowa. (…) Całą siec przewodników wykonano z drutu żelaznego o średnicy 3 mm. Ogółem użyto 255 wiorst drutu o ciężarze około tysiąca pudów. [1 pud = 16,38 kg] Ilość słupów wynosi 3450 przy ogólnej długości linii 185 wiorst. [wiorsta (po 1835 r.) 1066, 790424 m] Na podpory wyszło przeszło 10% ilości słupów.

Sieć telefoniczna wiodła przez tereny zalesione (wymagało to karczowania) oraz przez tereny bagniste. W zwykłych warunkach 19-tu ludzi ustawiało dziennie 36 słupów” (przy czym praca polegała na wykopaniu i zakopaniu dołów, nacinaniu wierzchołków i nakręcaniu izolatorów). Letnią porą zawieszano dziennie po 6 wiorst przewodnika przy pomocy 6 ludzi”.

Budową sieci zajmowało się Powszechne Towarzystwo Elektryczne. Aparaty sprowadzono ze Sztokholmu z fabryki „L. M. Ericsson & Co.”. „Roboty na miejscu wykonywał mechanik K[ornel] Wesołowski”.

Opracowanie

Piotr Piela