Pisał o nich Bohdan Kaznowski w Magazynie Ilustrowanym „Przyjaźń” [organ Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej pod red. Dobrosława Poprzeczko – przyp. red.] (nr 5 z 29 stycznia 1978 r.), a dokładniej o „Zamojskiej mapie przyjaźni”.
Niezwykła mapa Zamojszczyzny
We wspomnianym tekście pojawiły się zdjęcia autorstwa Romualda Broniarka i Kaznowskiego przedstawiające zamojską starówkę, „różowy” ratusz, wnętrze warszawskiej filii „Cory”, grób majora Leszczowa, budowę Linii Hutniczo-Siarkowej i widok z parkingu na zakłady meblowe, głównego zakładu przemysłowego ówczesnego województwa. Ale nie one są tu najważniejsze, choć ciekawe. Do tekstu na str. 24 dołączono mapę opracowaną graficznie przez W. Grzymałę, mapę propagandową, charakterystyczną dla realiów Polski Ludowej – ideologiczne uporządkowanie regionu Zamojszczyzny w narracji polsko-radzieckiej „przyjaźni”. Mapa pokazuje wszechobecną obecność ZSRR w życiu regionu: gospodarczym, militarnym, społecznym, kulturowym i symbolicznym. Przestrzeń geograficzna zostaje tu przekształcona w przestrzeń politycznej lojalności i zależności. Mapa nie opisuje rzeczywistości obiektywnie, lecz produkuje określoną wizję świata, w której ZSRR jest: wyzwolicielem, sojusznikiem, opiekunem, wzorem cywilizacyjnym. To przykład kartografii ideologicznej – mapa nie tyle odpowiada na pytanie „jak wygląda region?”, ile „jak należy go postrzegać i rozumieć”. W legendzie znajdziemy: eksport do ZSRR / import z ZSRR , zakłady utrzymujące stały kontakt z ZSRR – (Biłgoraj, Tomaszów Lub., Hrubieszów, Zamość), cmentarze żołnierzy radzieckich – (Józefów, Łukowa, Ulhówek, Mircze, Tyszowce, Adamów, Zamość, Turobin, Stary Zamość), miejsca większych bitew – (Józefów, Tomaszów Lubelski, Ulhówek, Werbkowice, Grabowiec, Zakrzew), pomniki wdzięczności – (Łukowa, Ulhówek, Tyszowce, Mircze, Józefów, Adamów, Stary Zamość, Zamość, Turobin), terenowe ogniwa TPPR – pokazanie masowego, społecznego poparcia dla idei przyjaźni polsko-radzieckiej poprzez formalne struktury, daty wyzwolenia miejscowości – (Tomaszów Lub. 22.07.; Hrubieszów 23.07.; Biłgoraj 24.07.; Zamość 25.07.)., tereny upraw z przewagą radzieckich odmian zbóż – (Lubycza Królewska, Jarczów, Dołhobyczów, Rachanie, Komarów-Osada, Trzeszczany, Rudnik, Radecznica), tereny działań polsko-radzieckich oddziałów partyzanckich – (Józefów, Łukowa). Tyle o niezwykłej mapie.
Czas przejść do tekstu…
Bohdan Kaznowski zaczął od przypomnienia okoliczności wybuchu… powstania zamojskiego z 1942 r. i masowych wysiedleń ludności Zamojszczyzny. „Hekatomba Zamojszczyzny musiała wywołać i wywołała bohaterski zryw w obronie tego, co najdroższe – rodziny, ojcowskiej chaty i wolności.” Zaczęło się miesiąc po pierwszych wysiedleniach w lasach Huty Dzierążyńskiej. Nastąpiła wówczas pierwsza koncentracja oddziałów Batalionów Chłopskich i spotkanie z grupą partyzantów radzieckich dowodzonych przez kpt. Wasyla Wołodina. Pierwsza walka pod Wojdą. „Była to nie tylko zwycięska potyczka z przeważającymi siłami niemieckimi. Był to początek wspólnej walki partyzantów polskich i radzieckich z okupantem. Walki, która w rezultacie doprowadziła do zmniejszenia rozmiarów pacyfikacji, a nawet w pewnym okresie do całkowitego przerwania realizacji planu eksterminacji na terenach wokół Himmlerstadtu, jak Niemcy nazywali Zamość. Miejsca bitew upamiętniają obeliski. Na mogiły radzieckich partyzantów – Kirmiłaszwiliego z oddziału Miszki Tatara i Iwana Tadżyka, który zbiegł z Majdanka i w Lasach Józefowskich trafił do oddziału – przyjeżdżają bliscy. Na terenie Rotundy Zamojskiej, w której mieści się Muzeum Martyrologii Zamojszczyzny, pochowany jest także pierwszy komendant Zamościa, major Leszczow.”
Meble zamojskie
W Zamościu w 1978 r. – najlepiej zachowanym mieście renesansowym, najcenniejszym zabytku trwa właśnie remont. Uchwałą Rady Ministrów przeznaczono na ten cel 1,35 mld złotych. Od 1950 r. miasto podwoiło liczbę mieszkańców, sprawił to szybki rozwój przemysłu. „Uprzemysławianie regionu zapoczątkowane zostało dopiero w Polsce Ludowej. Rozwinęły się głównie gałęzie przetwarzające miejscowe surowce rolnicze i drzewne, lecz także przemysł metalowy i ceramiczny.” Największym zakładem przemysłowym województwa były Zamojskie Fabryki Mebli z zakładami filialnymi w Biłgoraju, Zwierzyńcu, Bondyrzu i Tarnawatce. „Właśnie te zakłady od 20 lat współpracują owocnie z Moskiewską Fabryką Mebli nr 3.” Zaczęło się w 1957 r. Zainicjował te kontakty Izydor Wapniarski. Obie fabryki czerpały od siebie. W zamojskiej „radzieckie opracowania okazały się pomocne przy wprowadzaniu zasad rozliczania pracowników na stanowiskach, systemu premiowania, metod montażu niektórych mebli i wielu innych cennych rozwiązań technologicznych. Moskiewscy meblarze również korzystają z zamojskich doświadczeń, m.in. w dziedzinie hermetyzacji procesów lakierniczych i nowych konstrukcji.” Dodatkowo dyrektor zakładu mgr inż. Tadeusz Szulc myślał o wymianie grup robotników bezpośrednio na stanowiskach pracy. Był pomysł na rozwinięcie eksportu na rynek radziecki za sprawą powstającej Linii Hutniczo-Siarkowej.
Linia H-S
Budowano ją wspólnie z Krajem Rad. „Udział Związku Radzieckiego obejmuje przede wszystkim dostawy ciężkich szyn i podkładów do nich dostosowanych, ciężkich maszyn do układania tego typu nawierzchni oraz maszyn i sprzętu pomocniczego, potrzebnego do jej utrzymywania.” Kontrakt przewidywał, że ZSRR zbuduje most kolejowy na Bugu pod Hrubieszowem. Most zbudowano, kosztami podzieliły się dwie strony: polska i radziecka. Ta ostatnia miała wyszkolić „polskich kolejarzy w zakresie obsługi i napraw taboru i maszyn dostarczanych przez ZSRR.” LHS przeznaczono do przewozu importowanej rudy i eksportowanej siarki. Ale nie tylko… „Tą drogą kierowane będą meble, maszyny, samochody i inne ładunki stanowiące przedmiot stałych obrotów pomiędzy ZSRR i Polską. Rozpatrywana jest możliwość dowozu tą linią zboża do elewatorów położonych wzdłuż trasy, np. do Werbkowic i Zamościa.”
Partnerstwo miast
Współpraca Zamościa z Łuckiem, a dokładniej województwa zamojskiego i obwodu wołyńskiego ma długą tradycję (w 1978 r. dwudziestoletnią). „Stałe wzajemne kontakty utrzymują miasta – Biłgoraj z Nowowłyńskiem, Tomaszów z Iwaniczi, Hrubieszów z Włodzimierzem, Zamość z Łuckiem. Ze względu na specyficzny charakter rolniczy zaprzyjaźnionych regionów stwarzających tzw. „zagłębie buraczane”, odwiedzają się wzajemnie specjaliści cukrownictwa, a na żyznych ziemiach Zamojszczyzny 70 proc. odmian zbóż, to odmiany radzieckie: Mironowskaja i Litowka.” Wszelkim inicjatywom patronowała zamojska organizacja TPPR, w tym budowie Domu Przyjaźni Przygranicznej w Hrubieszowie. W 1975 r. organizacja liczyła 4654 osoby. Dwa lata później blisko 33 tysiące.
Opracowano na podstawie zasobów Książnicy Zamojskiej
Agnieszka Piela

