O tym krótkotrwałym i krwawo zduszonym powstaniu robotników rewolucyjnych z 1918 r. niewiele się mówi. Niewiele także zachowało się dokumentów, jedynie skąpe relacje spisane po upływie wielu lat i akta śledztwa z procesu z lat 1919 – 1923 o czym donosi Krzysztof Zarewicz w artykule „Powstanie Zamojskie” opublikowanym w organie Związku Bojowników o Wolność i Demokrację „Za wolność i lud” (nr 3/4 z 20-27.01.1979 r.).
Czas i okoliczności
Powstanie Zamojskie wybuchło w Zamościu 28 grudnia 1918 r. – siedem tygodni po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, dwanaście dni po zjeździe połączeniowym SDKPiL i PPS- Lewicy (powołano wówczas Komunistyczną Partię Robotniczą Polski). Prowodyrami powstania byli robotnicy, żołnierze, czeladnicy, półproletariusze i biedota miejska, poparci przez robotników rolnych i chłopów ze wsi Zamojszczyzny.
„-Komuniści nie zdołali wówczas zwyciężyć – stwierdził w przededniu 60 rocznicy rewolucyjnego zrywu zamojskiego proletariatu I sekretarz Komitetu Miejskiego PZPR w Zamościu, Władysław Zbylut. -Z długoletniej perspektywy, podjęcie przez nich zbrojnej akcji przeciwko przeważającym siłom burżuazji ocenić należy, jako bohaterski czyn, stanowiący trwałą wartość w dorobku polskiego ruchu robotniczego.”
Ku czci powstańczych bohaterów w budynek garnizonowego klubu oficerskiego (w miejscu skąd ruszyły do boju zamojskie oddziały Czerwonej Gwardii) wmurowano tablicę pamiątkową. – podaje red. Zarewicz. Wręczono także miejskiej organizacji sztandar (w 60. rocznicę utworzenia KPP, 60. Rocznicę Powstania Zamojskiego i 30-lecia zjednoczenia polskiego ruchu robotniczego).
Spichlerz dla rewolucji
Przewodniczącym Komitetu Rewolucyjnego został Antoni Albrecht (uczestnik rewolucji 1905 roku). Dowódcą powstańczych sił zbrojnych Czerwonej Gwardii i rewolucyjnych żołnierzy mianowano byłego legionistę, 21-letniego Piotra Grabczaka, który wraz z Franciszkiem Zubem zgrupowali na podwórzu koszar (wówczas formowano tu 35 pułk piechoty) około stu żołnierzy z dwóch kompanii (I i II) gotowych do włączenia się w akcję. „Do próbujących interweniować oficerów Piotr Grabczak krzyknął: Nam nie trzeba oficerów! Precz z burżuazją! Niech żyje Czerwona Gwardia! Idziemy do miasta, tam są wszyscy za nami!” Żołnierze podchwycili okrzyki i w zwartych szeregach, zaopatrzeni w broń, ustrojeni czerwonymi kokardami, wyruszyli pod ratusz. Po drodze do kolumny z okrzykami „Niech żyje Czerwona Gwardia!” przyłączali się mieszkańcy miasta. W rynku doszli cywilni powstańcy. „Z balkonu przemówił Ignacy Kowalski, członek SKKPiL, a teraz KPRP, uczestnik Rewolucji Październikowej w Rosji. – Przez pięć lat walczyliśmy po obu stronach frontu z myślą o niepodległej Polsce nie obszarników i panów, ale o Polsce wolnej od wyzysku, w której robotnicy otrzymają fabryki a chłopi ziemię obszarników. Jesteśmy awangardą robotniczych mas. Nasze powstanie Czerwonej Gwardii w Zamościu to jest właśnie ten bój ostatni o władzę dla ludu i bój ten już wygraliśmy!” – w Zamościu proklamowano władzę robotników i żołnierzy. Zamojscy rewolucjoniści byli pewni wygranej. „Działali w sytuacji głębokiego wrzenia rewolucyjnego w mieście i na wsiach Zamojszczyzny, w warunkach długotrwałego i ostrego strajku robotników rolnych, zdecydowanych, silnych wystąpień antyobszarniczych, w obliczu pogłębiającej się nędzy, pauperyzacji ludności miasta – gdy idee władzy ludu, hasła powołania prawdziwego rządu robotników i chłopów, zyskiwały na Zamojszczyźnie, jak i w całej ówczesnej Lubelszczyźnie, tysięczne rzesze zwolenników.” W Zamościu tylko w samym listopadzie 1918 r. utworzono wiele związków zawodowych, powołano Komitety Fabryczne, we wsiach władza trafiała do Komitetów Robotniczo-Chłopskich, a fornale niejednokrotnie zajmowali majątki. Zamojska SDKPiL liczyła 400 członków na czele, której stanął Antoni Albrecht. Powstała także Zamojska Rada Delegatów Robotniczych, w skład której weszli delegacji z zakładów pracy, z Milicji Ludowej i wojska. „W 35 pułku utworzono Radę Żołnierską – na jej czele stanął Piotr Grabczak. Do Rady weszli Franciszek i Bronisław Zubowie, Antoni Sowiński, Paweł Kusz, Tomasz Kokoć.” W grudniu powstała KPRP i wtedy, jak wspominał po latach sekretarz Komitetu Rewolucyjnego, Ignacy Kowalski „zrodziła się myśl zbrojnego opanowania Zamościa i uczynienia z niego ośrodka rewolucji w Polsce.” To tu, na Zamojszczyźnie miała powstać 60-tysięczna armia rewolucyjna, a teren ten miał stać się spichlerzem dla rewolucji.
Na powstanie wyraził zgodę Komitet Okręgowy KPRP w Lublinie. Powstanie zamojskie zaplanowano na 24 grudnia, ostatecznie termin przesunięto na 28. Na czele stanął 16-osobowy Komitet Rewolucyjny. Organizatorzy liczyli na wsparcie okolicznych chłopów i robotników rolnych (we wsiach były przygotowane ośrodki i działały komórki partyjne). „Spodziewano się z Zawady ok. 300 chłopów posiadających 122 karabiny, ok. 300 z Bodaczowa, poważnie liczebnie grup z Dębowca, Sitna, Sitańca, z powiatu krasnostawskiego. W różnych miejscach chłopi i robotnicy rolni wystąpili zbrojnie, ale do Zamościa, by wziąć udział w powstaniu, zdołało przybyć zaledwie 100-150 osób.”
Nastał ten dzień
28 grudnia pierwszą walkę powstańcy stoczyli w koszarach żandarmerii. Zajęli wówczas komendę miasta (umieścili tam sztab Czerwonej Gwardii), gmach milicji miejskiej (przy okazji zdobywając kilkadziesiąt karabinów i amunicję) oraz powiatowe magazyny wojskowe. Rozbrojono także Straż Obywatelską. Miasto znalazło się w rękach rewolucjonistów. „Do powstańców przyłączyła się część milicjantów, dołączali wciąż nowi robotnicy, czeladnicy, którym wręczano zdobytą broń.” Nie udało się im jednak opanować koszar 35 pułku. Natarcie załamało się: „czerwonogwardziści stracili 4 zabitych i 10 rannych – sierżant Aleksander Strelnik, który brał udział w przygotowywaniu powstania, okazał się zdrajcą; cekaemy, którymi dowodził, skierował przeciwko nacierającym rewolucjonistom. Powstańcy popełnili kardynalny błąd: nie przerwali łączności telefonicznej z Lublinem. Mjr Tessaro, wojskowy komendant miasta, mógł więc zawiadomić komendę Okręgu Generalnego Lublin o walkach w Zamościu.” Do Zamościa, 29 grudnia (pod koniec 11-godzinnego rozejmu) przybyły oddziały wojska pod dowództwem mjr. Leopolda Lisa-Kuli. Zorganizowano obronę miasta, ale siły były nierówne. Rewolucjoniści walczyli przeciwko oddziałom Lisa-Kuli, wojsku z koszar i endeckiej Straży Obywatelskiej, „która zaatakowała z trzeciej strony.” Powstańcy bronili się do późnej nocy. Zginęli wówczas Antoni Sowiński, Bronisław i Franciszek Zubowie, Józef Przyczyna, Józef Bondyra, Michał Pypa, Hubala. Było wielu rannych. Powstanie upadło.
Fala aresztowań
3 stycznia do zamojskich więzień trafiło 265 powstańców. Za ukrywającego się Piotra Grabczaka wyznaczono nagrodę (1000 koron). Po kilku dniach udało się go aresztować. Z więzienia uciekł A. Albrecht, kilku powstańców zmarło wskutek pobicia, Wincenty Kowalski (jeden z czołowych rewolucjonistów zamojskich) zmarł w więzieniu na tyfus. 29 sierpnia Sąd Wojskowy w Lublinie skazał Grabczaka na karę śmierci. Kolejne amnestie wybawiły go od więziennego stryczka, ale w sumie w więzieniu przesiedział 10 lat. 45 uczestników powstania (żołnierzy) wysłano na pierwszą linię frontu. Niemal pięć lat trwało przygotowanie procesu politycznego przez prokuraturę. 16 kwietnia 1923 r. przed Sądem Okręgowym w Zamościu postawiono 19 głównych oskarżonych. „Dzięki doskonałej obronie, m.in. Teodora Duracza i Henryka Świątkowskiego, zapadły stosunkowo niskie wyroki: po kilka lat więzienia.” Ignacy Kowalski został pozbawiony wolności na 3 lata.
Co dalej?
Władysław Zbylut wspominał red. Zarewiczowi, że upadek powstania i represje wcale nie osłabiły bojowego ducha. W okresie międzywojennym komuniści współorganizowali strajki chłopskie w 34 okolicznych folwarkach i kilkunastu wsiach. Natomiast w mieście organizowali manifestacje 1-majowe. Podczas II wojny św. podjęli działalność konspiracyjną i chwycili za broń. „Już w 1940 r. Konstanty Mastalerz „Stary” zorganizował w okolicach Zamościa „czerwoną partyzantkę”. Szczególny wkład wnieśli komuniści w walkę o ukształtowanie i utrwalenie władzy ludowej. Wielu z nich poległo wówczas od kul reakcyjnego podziemia.”
Opracowano na podstawie zasobów Książnicy Zamojskiej
Agnieszka Piela
