„Życie ludzkie wydawało się chwilą w porównaniu z trwaniem kamienia,
który pamiętał czasy, nim jeszcze pierwszy człowiek postawił stopę na ziemi.”
Ewa Białołęcka „Naznaczeni błękitem”
Kamień towarzyszy ludziom od zarania dziejów, będąc fundamentem przetrwania i rozwoju cywilizacji. Spełniał także bardzo ważną rolę w sferze kulturowo-religijnej. To z niego wykonywano pierwsze narzędzia, broń, stawiano domostwa, świątynie i budowle obronne. Obecność pokładów kamienia stanowiła o bogactwie regionu.
Na Roztoczu najczęściej występującym kamieniem jest wapień mioceński w różnych odmianach, do celów budowlanych i rzeźbiarskich szczególnie nadawał się miękki litotamniowy oraz twardy piaskowcowy. Kamień ten ma charakterystyczny kolor (od bieli przez różne odcienie kremowe do ciepłych żółci i beżu), ciekawą strukturę i atrakcyjną ziarnistość. Przy licznie występujących złożach powstało kilka ośrodków kamieniarskich. Na terenie Zamojszczyzny (czyli powiatu zamojskiego, biłgorajskiego, tomaszowskiego, hrubieszowskiego i janowskiego) najczęściej spotykamy wyroby józefowskiego i bruśnieńskiego ośrodka.
Kolebką kamieniarstwa na Zamojszczyźnie jest jednak józefowski ośrodek kamieniarski, którego zasięg występowania rozciąga się na północy do Janowa Lubelskiego, Tarnogóry i Skierbieszowa, czyli aż do wpływów warsztatów chełmskich i lubelskich, po Hrubieszów na wschodzie i po Tarnogód na południu. Kres strefy dominacji kamieniarki józefowskiej na południu wyznacza dawna granica między zaborem austriackim i rosyjskim.
Na tych przygranicznych południowych terenach, w okolicy Łosińca, Zamchu, Gródka czy Rachania, oprócz dzieł józefowskich artystów, spotyka się często również wytwory bruśnieńskiego ośrodka kamieniarskiego, głównie kamienne nagrobki w postaci krzyży. Ośrodek ten znajdował się na terenie dawnej Galicji w okolicy Bruśna Starego, gdzie tworzono przede wszystkim figury przydrożne i nagrobki. Rozwijał się on od XVI w. do II wojny światowej, a wysiedlenia ukraińskiej ludności w 1947 roku gwałtownie zakończyły istnienie tych warsztatów. Krzyże bruśnieńskie miały różne formy, najstarsze z końca XVII wieku były proste, ociosane blokowo, czasami o rozszerzających się ramionach (tzw. krzyże maltańskie), ustawione bezpośrednio na ziemi.
- Kniazie. Krzyże bruśnieńskie na cmentarzu
- Kniazie. Krzyże bruśnieńskie na cmentarzu
W późniejszym czasie krzyż został ustawiony na postumencie, często posiadał trójlistne zakończenie ramion i rozpiętą na nich płaskorzeźbioną postać Chrystusa.
- Radruż. Krzyże bruśnieńskie
U stóp krzyża mogły być umieszczone płaskorzeźbione lub cięte blokowo postaci Maryi i św. Jana.
Oddziaływanie bruśnieńskich warsztatów było bardzo rozległe, docierało nierzadko poza granice zaboru austriackiego po Tomaszów Lubelski a nawet pod sam Zamość. Działo się tak, ponieważ nagrobki bruśnieńskie były rozwożone i sprzedawane na jarmarkach. Były one bardziej smukłe, lżejsze i łatwiejsze w transporcie od większych i cięższych józefowskich nagrobków, dlatego cieszyły się dość dużą popularnością. Jeden z takich bruśnieńskich krzyży znajduje się na cmentarzu parafialnym w Łabuniach. Na cokole znajduje się krzyż z płaskorzeźbą Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego, a jego ramiona kończą się trójlistnie. Można zobaczyć tu dużą dbałość o estetykę i detale: ryte gałązki, woluty. Na Krzyżu znajduje się inskrypcja:
„Jan Zieliński, zm. 3 VIII 1915 r. Ś.P. TU SPOCZYWA JAN ZIELIŃSKI, ŻYŁ L. 47, ZM. 3 VIII 1915”
Kamień w ośrodku józefowskim wydobywano ze złoży znajdujących się w kamieniołomach w Babiej Dolinie k/Józefowa, Borsukach, Brzezinach, Ignatówce, Lipowcu, Senderkach, Szopowym, Pardysówce, Tarnowoli, Żelebsku, Woli Radzięckiej czy Trzęsinach. Ten ostatni został odkryty przez włoskiego architekta Bernarda Morando, który wykorzystał go m.in. przy budowie zamojskiej Katedry. W XVII w. kamień z Trzęsin użyto do modernizacji twierdzy Zamość i do budowy kościółka na wyspie w Zwierzyńcu, a w XVIII w. do budowy pałacu Zamoyskich w Klemensowie.
W tym czasie wszystkie kamieniołomy na terenie Ordynacji były własnością Zamoyskich, oni zatrudniali kamieniarzy lub im je dzierżawili. W okolicy kamieniołomów powstały liczne warsztaty obróbki kamienia działające od XVI do XX w. m.in. w Józefowie, Radzięcinie, Frampolu, Goraju. Warsztaty prowadzone były przez rodziny np. Kudełków lub Tujaków. Kamieniarze z reguły byli samoukami, znajomość rzemiosła, wyposażenie i potrzebne narzędzia przechodziły z ojca na syna. Początkowo warsztaty znane były z wyrobów kamieni młyńskich, żarnowych, browarnych oraz obróbki kamienia budowlanego do dobudowy domów, kościołów, budynków gospodarczych oraz dróg. Z czasem pojawiło się również rzemiosło artystyczne. Dzieła wykonane przez kamieniarzy z warsztatów ludowych bardzo rzadko były sygnowane. Pochodzenie ich można było rozpoznać po użytym kamieniu i cechach stylistycznych.
Najbardziej charakterystycznymi przykładami kamiennej rzeźby ludowej są krzyże, rzeźby i kapliczki, które możemy spotkać przy drogach, na ich rozstajach, w polach, na miedzach, w ogródkach czy na cmentarzach. Są to figury dziękczynne, pokutne i nagrobne. Wykonane najczęściej z drewna lub kamienia. Są znakiem wiary i pobożności ludności wiejskiej. „Figurą” określano zarówno krzyż Pański, który miał przypominać o Męce Pańskiej, małe przydrożne kapliczki z postacią świętych, obeliski zwężające się ku górze, zwieńczone krzyżykiem, z wnęką w przedniej ścianie, w której znajdowała się rzeźba,
- Figura w Białowoli
a także pełne rzeźby Matki Boskiej, Jezusa Chrystusa i innych świętych. W literaturze często bywają określane jako: „niewielkie obiekty kultowe”, „przydrożne obiekty sakralne”, „świadkowie wiary”, „przydrożni świadkowie historii” czy „mała architektura wiejska”.
Stawiano je na mogiłach poległych podczas wojen, najazdów i powstań narodowych, aby upamiętnić ważne historyczne lub lokalne wydarzenia, by chronić przed „powietrzem, głodem, ogniem i wojną”. A także w intencjach prywatnych, by prosić o opiekę i wszelakie łaski albo po prostu jako dowód głębokiej wiary. Wiele krzyży, figur lub kapliczek przydrożnych jest niedatowanych lub inskrypcje są nieczytelne, ponieważ pokrywane były warstwami wapna i farby olejnej lub pokostowej, więc trudno określić czas ich powstania. Kolorystyka jest bardzo uboga. Najczęściej stosowano biały, różowy, czarny, błękitny, czerwony, rzadziej zieleń.
Pierwsze przykłady kamiennego rzeźbiarstwa józefowskiego pojawiły się w XVII w. jako kapliczki słupowe
- Potoczek. Figura Matki Boskiej w kapliczce wnękowej
oraz tzw. latarnie. Kapliczki słupowe miały kształt często wysokiego słupa kamiennego, przykrytego daszkiem brogowym, z niewielkimi rzeźbami lub płaskorzeźbami umieszczonymi we wnęce lub płycinie na ścianie. Przykładami jednych z najstarszych kapliczek słupowych na Zamojszczyźnie są kapliczki w Komarowie i Tomaszowie, obie z XVIII w. Takie kapliczki często pełniły funkcję drogowskazów, stawiano je przy głównych traktach i przy wjazdach do miejscowości.
Latarnia to wysoka kolumna umieszczona na szerszym, okrągłym cokole, zwieńczona małą czworoboczną kapliczką, przykrytą daszkiem brogowym lub stożkowym. Taką latarnię możemy spotkać np. w Szczebrzeszynie przy ul. Zamojskiej , datowaną na połowę XVII w., czyli okres potopu szwedzkiego i zawieruch wojennych w regionie. Kamienna figura o charakterze pamiątkowo-religijnym, jak podają źródła historyczne, została wzniesiona po epidemii, w wyniku której zmarła duża część mieszkańców Szczebrzeszyna. Miała przypominać o modlitwie za zmarłych (nawiązując formą do tradycji tzw. latarni umarłych – tajemniczej budowli, która według dawnych wierzeń, służyła jako przewodnik dla dusz zmarłych w drodze do zaświatów. Umieszczano ją na cmentarzach, przy szpitalach i skrzyżowaniach dróg) , a także pełnić funkcję orientacyjną
W XVIII w. zaczęły powstawać pełnowymiarowe rzeźby na postumencie lub kolumnie przedstawiające Matkę Boską, Chrystusa i różnych świętych. Ponieważ artyści byli samoukami, często inspiracji szukali w kościołach, uważnie obserwując znajdujące się tam figury gotyckie czy barokowe. Dlatego w ludowych kapliczkach i figurach możemy często znaleźć do nich nawiązania, z lepszym lub gorszym skutkiem. Cechami charakterystycznymi powstających pełnoplastycznych rzeźb było uproszczenie, geometryzacja kształtów, statyka, frontalność układu, rytmiczność poszczególnych elementów, deformacje i zachwianie proporcji ludzkiego ciała. Jednak, pomimo pewnego uproszczenia, rzeźby te bardzo często obdarzone były silną ekspresją i dużą skalą wyrazu.
Matka Boska była ukazywana jako: Najświętsza Maria Panna Niepokalanie Poczęta – z księżycem pod stopami, na kuli oplecionej przez węża,
- Łabunie. Figura Maryi Niepokalanie poczętej. 1906 r.
Matka Boża Różańcowa,
- Kalinowice. Figura Matki bożej Różańcowej. 1996 r.
Matka Boża Krasnobrodzka,
- Szewnia. Figura Matki Bożej Krasnobrodzkiej 1986 r.
lub Matka Boża w koronie zaś Chrystusa przedstawiano jako Dobrego Pasterza, Chrystusa Frasobliwego, w typie Serce Jezusa, a na krzyżach jako Chrystusa Ukrzyżowanego
Ze świętych najpopularniejszy był św. Jan Nepomucen – bardzo ceniony w XVIII i XIX w. orędownik strzegący domostwa i zasiewy przed powodzią i nawałnicami, a także od śmierci przez utonięcie. Był również patronem dalekich podróży. Jego kapliczki stawiano w pobliżu pól, wody, grobli, mostów i na rozstajach dróg.
- Kalinowice. Figura św. Jana Nepomucena.
- Zwódne. Figura św. Jana Nepomucena. 1907 r.
Wśród popularnych świętych znajdują się również:
- św. Mikołaj od wilków – patron i opiekun pasterzy i wędrowców, władca wilków. Wierzono, że pilnuje zwierzęta i ludzi przed wilkami. Kapliczki z jego wizerunkiem stawiano na skraju lasów i pól, przy leśnych drogach, na pastwiskach w miejscach, gdzie najczęściej dochodziło do ataków wilków, aby chronić podróżnych przed zgubieniem drogi i napadami watah drapieżników w trakcie zimy
- Kryłów. Figura św. Mikołaja z wilkiem.
- Kryłów. Figura św. Mikołaja z wilkiem.
- św. Tekla – popularna w XVIII w. orędowniczka strzegąca zagrody wiejskie przed dziką zwierzyną, ogniem oraz epidemią i zarazą. Jej figury stawiano na granicy wsi
- św. Antoni Padewski – patron osób i rzeczy zagubionych. Jego kapliczki i figury stawiano na rozstajach dróg i przy domostwach, aby chronił przed zabłądzeniem, odpędzały złe moce i chronił rodzinę oraz zwierzęta gospodarskie przed chorobami i kradzieżą
- św. Florian stawiany był blisko zabudowań, często w środku lub na skraju wsi, aby chronił przed ogniem, uderzeniem pioruna i pożarami.
Sporadycznie można też spotkać kapliczki i figury przedstawiające św. Józefa, św. Stanisława Biskupa, św. Franciszka, św. Annę, św. Łukasza czy św. Jana Chrzciciela.
Wśród roztoczańskich pól, lasów i łąk można również bardzo często zobaczyć kamienne krzyże. Należy jednak odróżnić krzyże stawiane na grobach, od tych przydrożnych stawianych w konkretnej intencji np. w celu ochrony wsi przed morowym powietrzem lub w podzięce za jego wygaśnięcie, w podzięce za odzyskane zdrowie, powrót z wojny, w miejscach mordów, klęsk, bitew czy czyjejś śmierci.
- Lipsko. Pamiątkowy obelisk w podziękowaniu za „opuszczenie naszej ziemi przez popów”. 1915 r.
- Lipsko. Pamiątkowy obelisk w podziękowaniu za „opuszczenie naszej ziemi przez popów”. 1915 r.
- Suchowola. Figura z fundacji Wawrzyńca Komady i Marcina Zwolana. 1916 r.
- Suchowola. Figura z fundacji Wawrzyńca Komady i Marcina Zwolana. 1916 r.
Po roku 1864 ludność wiejska ufundowała wiele tzw. krzyży wolności na pamiątkę zniesienia pańszczyzny, znajdowały się one prawie w każdej wsi.
W 2. połowie XIX w. liczba fundacji figur zdecydowanie się zmniejszyła, ponieważ Zamojszczyzna, jak i inne tereny należące do Królestwa Polskiego, znalazła się w trudnej sytuacji politycznej i religijnej. Po stłumieniu powstania styczniowego i likwidacji Kościoła Greckokatolickiego w 1875 r. wzmógł się proces rusyfikacji i nastąpiło ograniczanie swobód religijnych. Był zakaz wznoszenia nowych figur, a te nowopowstałe bardzo często niszczono. Świątkarze zmuszeni byli stawiać je pod osłoną ciemności w ustronnych miejscach, przy leśnych drogach. Większa liczba figur pojawiła się dopiero na początku XX w., począwszy od 1905 r., kiedy ukazał się carski dekret o tolerancji religijnej, złagodzono prawo i można już było legalnie ufundować kapliczkę, figurę czy krzyż.
- Żdanów. Figura z fundacji Marcina i Anny Kołtunów z prośbą o opiekę. „Pod Twoją obronę uciekamy się Święta Boża Rodzicielko” 1905 r.
- Żdanów. Figura z fundacji Marcina i Senłaka.1905 r.
Po II wojnie światowej pojawiły się tzw. „figury kolędnicze” fundowane przez kolędników za zebrane pieniądze.
Na przełomie XVIII i XIX w. przeniesiono cmentarze z sąsiedztwa kościołów poza teren miejscowości. Wtedy właśnie zaczęto wyrabiać kamienne nagrobki w formach architektonicznych i figuralnych. Warsztaty józefowskie oferowały kilka wzorców. Te najstarsze były w formie monumentalnych krzyży na prostopadłościennych postumentach.
- Suchowola cmentarz
Z czasem postumenty mogły przybierać także kształty walców, przykrywano je wielostopniowym gzymsem uskokowym, dekorowanym ornamentem . Czasami na postumencie mógł znajdować się cokolik czy obelisk, na którym stał łaciński lub prawosławny krzyż dekorowany listwami i żłobieniami.
Początkowo ten typ nagrobka był bardzo drogi, dlatego ludność wiejska nie mogła sobie na niego pozwolić. Zmieniło się wszystko po uwłaszczeniu. Chłop odzyskał wolność, stał się nagle panem swojego losu, pojawili się bogaci gospodarze, których stać było na zakup kamiennego nagrobka.
Najbardziej popularnym i najczęściej spotykanym na wiejskich cmentarzach typem nagrobka staje się kompozycja z nadstawą. Na postumencie znajduje jedna, dwie lub trzy nadstawy w różnym kształcie: ostrosłupów, walców, prostopadłościanów czy prostych kolumn. Wszystkie te elementy mogły posiadać dekoracyjne ornamenty. Krzyże wieńczące nagrobek były proste lub stylizowane na drewniane, często o ramionach trójlistnych, czasami z płaskorzeźbami przedstawiającymi Chrystusa.
- Majdan Sopocki cmentarz. Prawosławny krzyż. Kompozycja z nadstawą. 1902 r.
- Majdan Sopocki cmentarz. Prawosławny krzyż. Kompozycja z nadstawą. 1914 r.
Ten typ nagrobka był bardzo podobny do bruśnieńskiej wersji, jednak zdecydowanie posiadał większy rozmiar i ciężar. Występował licznie w okresie międzywojennym, a zaniknął po II wojnie światowej.
Sporym wzięciem cieszyły się też nagrobki w kształcie poziomej płyty oraz nagrobki stylizowane na pnie drzew, z których wyrasta krzyż
- Majdan Sopocki cmentarz. Prawosławny krzyż.
albo sam krzyż był wykonany na podobieństwo starego, sękatego drzewa np.: wystającego ze skały.
- Majdan Sopocki cmentarz. 1930 r.
Ze względu na wielokulturowość Zamojszczyzny nagrobki z w józefowskich warsztatów można spotkać nie tylko na cmentarzach rzymsko-katolickich, ale również na cmentarzach prawosławnych, ewangelickich czy żydowskich kirkutach. Niestety w czasie II wojny światowej większość macew została zniszczona.
Jeszcze podczas zaboru rosyjskiego jedną z form działalności narodowościowej oraz społecznej było stawianie pomników, które upamiętniały ważne wydarzenia oraz ludzi. Były one jednak nieliczne. Przykładem takich miejsc jest Pomnik poświęcony Ignacemu Krasickiemu w Józefowie, pomnik upamiętniający bohaterów powstania listopadowego w Biłgoraju czy pomnik poświęcony powstańcom styczniowym na cmentarzu parafialnym Górecku.
Rzeźba ludowa na przestrzeni lat miała charakter głównie sakralny. Dopiero po II wojnie światowej, gdy częściowo straciła swój kultowy charakter i zaczęto propagować rzeźbę świecką, pojawiło się nowe zapotrzebowanie na dzieła o tematyce patriotycznej, historycznej, politycznej. Zaczęły więc powstawać na Zamojszczyźnie liczne miejsca pamięci narodowej nawiązujące do tragicznej historii naszego regionu. Upamiętniały one często powstanie styczniowe, I wojnę światową i przede wszystkim wydarzenia z czasów okupacji niemieckiej podczas II wojny światowej, tragiczny los miejscowej ludności oraz ruchu oporu.
- Miejsce Pamięci. Błudek / Błudko Obóz NKWD . Fundatorzy: Żołnierze III i IV Kom. AK V Rej. Susiec z Oddz. kpt. „Polakowskiego”. 1993 r.
- Miejsce Pamięci. Szewnia Dolna / Wólka Wieprzecka. Pomnik Żołnierzom Powstania Zamojskiego. 1989 r.
Autorem wielu pomników jest współczesny twórca ludowy Adam Grochowicz (1917 -1995), utalentowany samouk pochodzenia chłopskiego, który w swojej rzeźbiarskiej działalności używał kamienia józefowskiego. Na twórczość Grochowicza miała istotny wpływ jego wojenna przeszłość. Służył w 9 Pułku Legionów Piechoty w Zamościu, potem w zmechanizowanej jednostce w Warszawie. Klęska września zastała go pod Tomaszowem w Brygadzie Pancerno-Motorowej gen. Stefana Roweckiego „Grota”. Tam dostał się do niewoli niemieckiej, ale udało mu się uciec z obozu. Po powrocie w rodzinne strony, rozpoczął konspiracyjną działalność w AK pod pseudonimem „Andrzej”. Pod szyldem zakładu zegarmistrzowskiego naprawiał broń dla żołnierzy AK, AL, BCH i partyzantów radzieckich. Dzięki Grochowiczowi wielu jeńcom radzieckim pracującym w józefowskim tartaku udało się uciec i przedostać do lasu. Za swoją działalność po wojnie był represjonowany.
Po amnestii artysta osiedlił się Kolonii Siedliska koło Józefowa, gdzie urządził swój warsztat kamieniarski. Tam tworzył pomniki, obeliski, tablice upamiętniające ważne i bolesne wydarzenia z czasów II wojny światowej. Robił to z dobrej woli i nieodpłatnie, mówił, że dopóki starczy mu sił, będzie stawiał „ znaki pamięci” ku chwale walczących o niepodległość Ojczyzny, tak jak on walczył. Z równym szacunkiem upamiętniał ofiarność w boju zarówno żołnierzy AK, jak i AL, BCh i innych formacji partyzanckich.
Pierwszy obelisk Adama Grochowicza został postawiony w 1960 r. w Józefowie i jest poświęcony upamiętnieniu ofiar II wojny światowej. Pozostałych 82 jego dzieł można spotkać na całej Zamojszczyźnie, a także w województwie tarnobrzeskim, przemyskim, lubelskim, a nawet suwalskim. Jego pomniki są o bardzo wymownej i sugestywnej symbolice. Do dzieł artysty należą m.in.: Pomnik w Aleksandrowie – „Żołnierzom WP poległym w 1939 r.”, Pomnik w Stawie Noakowskim – „Poległym”, Pomnik w Majdanie Starym – „W hołdzie pomordowanym w 1943 r.”, Pomnik w Józefowie – „Bohaterom 1863, 1939-44”, a także Pomniki w Szarajówce, Łaszczowie, Osuchach, Długim Kącie, Zwierzyńcu, Skierbieszowie, Klemensowie, Bondyrzu czy w Górecku.
Wśród nagrobków i figur przydrożnych do najbardziej znanych można zaliczyć: Nagrobek gen. Tadeusza Piskora w Tomaszowie Lubelskim, Nagrobek Konrada Bartoszewskiego na lubelskim cmentarzu przy ul. Lipowej oraz Nagrobek poświęcony poecie Mieczysławowi Romanowskiemu znajdujący się przy szosie wiodącej z Józefowa do Łukowej.
Ministerstwo Kultury i Sztuki nadało Adamowi Grochowiczowi tytuł Mistrza Rzemiosła Artystycznego, a w 1989 r. otrzymał artystyczna nagrodę im. Jana Pocka, która jest przyznawana za wybitne osiągnięcia w dziedzinie kultury ludowej. Jego prace znajdują się w muzeach Zamościa, Biłgoraja, Lublina, Rzeszowa, Warszawy i Poznania.
Innym współczesnym rzeźbiarzem działającym na terenie Zamojszczyzny jest Jan Pastuszek ( ur.1955 r.), który mówi o sobie, że jest „ostatnim Mohikaninem kamieniarki józefowskiej”. Mieszka i tworzy w Majdanie Nepryskim. Rzeźbi w wapieniu, piaskowcu i stworzył ponad 100 prac rzeźbiarskich. Artysta jest samoukiem, zawsze ciekawił go kamień, chciał nauczyć się, jak można ożywić tę materię, więc chodził i przyglądał się, jak inni obrabiają kamień. Służąc w wojsku, wykorzystał swoje zdolności manualne, aby dostać się do sekcji plastycznej. Spotkał tam wiele wykształconych plastycznie osób, od których dużo się nauczył.
Jan Pastuszek otworzył swój warsztat w 1982 roku. Aby zarejestrować działalność gospodarczą, musiał jednak zrobić kurs i zdać egzamin na czeladnika. Pierwszy pomnik zrobił dla sąsiada. Był to prosty krzyż z dwiema tablicami. Najtrudniejszym dla niego wyzwaniem okazała się pierwsza pełnoplastyczna figura Matki Bożej Niepokalanej. W licznych wywiadach artysta często opowiada o wielkim trudzie i bólu tworzenia w kamieniu oraz o swojej wielkiej pokorze wobec tego materiału.
Do znanych dzieł Pastuszka można zaliczyć Pomnik Marszałka Piłsudskiego na rynku w Józefowie, Posąg św. Szarbela w Rzeszowie, Pomnik Kardynała Wyszyńskiego w Chełmie czy józefowskie „Witacze”. Rzeźby postaci i nagrobki wykonane przez artystę można spotkać na większości cmentarzy całej Lubelszczyzny. Jego dzieła znajdują się również w innych zakątkach kraju a także w Niemczech, Austrii i Kanadzie. Ostatnio Jan Pastuszek zaczął tworzyć wraz ze swoim synem Pawłem.
Niedawno w gronie zamojskich rzeźbiarzy pojawiła się jeszcze jedna ciekawa postać – Tomasz Kukiełka z Józefowa, założyciel Pracowni Kamieniarskiej „Kamień z Roztocza”, która rozpoczęła działalność w 2014 r. Z zawodu jest nauczycielem. Zajął się obróbką kamienia, aby trochę dorobić i, jak sam przyznaje, nie zdawał sobie sprawy z tego, że jego prace zdobędą tak duże uznanie, że można je nazwać sztuką. Artysta wykorzystuje józefowski kamień i najczęściej tworzy rzeźbę użytkową: donice na kwiaty, ławki, płoty, kominki. Jego projekty wyróżniają się i zachwycają oryginalnym połączeniem kamienia z drewnem, metalem czy szkłem. Dzieła Kukiełki zostały zaprezentowane szerszej publiczności podczas wystawy zatytułowanej „Tradycja a nowoczesność”, która odbyła się w Biłgorajskim Centrum Kultury w 2015 r.
Współcześnie na terenie Zamojszczyzny nadal czynne są kamieniołomy w Tarnowoli, Szopowym, Józefowie i Woli Radzięckiej. Obecnie, oprócz rzeźby, wykonuje się obudowy kominków, elementy ogrodzeń, altan, grilli oraz detale architektoniczne. Kamień wydobywany w pobliżu Józefowa wykorzystywany jest także przez studentów Wydziału Artystycznego na UMCS–ie w Lublinie. Organizowane są tutaj różne plenery rzeźbiarskie, po których zaproszeni artyści zostawiają wykonane przez siebie dzieła, dzięki czemu Józefów zaczęto nazywać „Miastem Rzeźb”.
Kamieniarka rozwijająca się na przestrzeni lat na Zamojszczyźnie rozpowszechniła się na dużym obszarze województwa lubelskiego i sąsiednich terenów, jest nierozerwalnie związana z roztoczańskim pejzażem. Rzeźbiarstwo ludowe, jego szczerość, bezpośredniość i prostota, zarówno w treści, jak i formie, zachwyca do dziś.
Marta Słomianowska
Artykuł powstał w ramach realizacji projektu „Utkane z polnego kwiecia – spotkanie z kulturą ludową Zamojszczyzny”.
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

BIBLIOGRAFIA:
- Bondyra Wiesław, Ewa Lorenz, Ewa Prusicka- Kołcon, Mariusz Korzeniowski „Dzieje miejscowości Gminy Zamość”, Zamość 2010
- Ciećka Grzegorz „Najstarszy i najmłodszy przydrożny krzyż bruśnieński”, Przestrzeń Pogranicza 2021, Nr 1, str. 45-47
- Ciećka Grzegorz „ Kamienne krzyże bruśnieńskie. Unikatowe zjawisko na skalę światową” Horyniec-Zdrój 2021
- Hereta Jadwiga „Ostatni Mohikanin z Józefowa. Jan Pastuszek w kamieniu siedzi 44 lata. Wydłubał wszystkich świętych”, Tygodnik Zamojski, 2026, Nr 31
- Fryś-Pietraszkowa Ewa, Anna Kuczyńska-Iracka, Marian Pokropek „Sztuka ludowa w Polsce” , Warszawa 1988
- Kawałko Danuta „Bruśnieński ośrodek kamieniarski”, Zamojski Kwartalnik Kulturalny 1995, Nr 3, str. 5-9
- Kawałko Danuta”Ośrodek kamieniarski w Józefowie”{w:} Przyczynki do etnografii Zamojszczyzny. Materiały ogólnopolskiej sesji popularno-naukowej 22-24 IX 1995, Zamość 199, str. 55-71
- Komada Anna „Człowiek z pasją: Jan Pastuszek” Nowa Gazeta Biłgorajska, 2025, Nr 1, str. 10-11
- Kondratiuk Piotr, Andrzej Urbański „Kapliczki, figury i krzyże przydrożne w pejzażu pogranicza” Lublin
- Łukasiewicz Józef „Drogowskazy wiary. Krzyże i kapliczki Ziemi Janowskiej” Zamość 2011
- Olszewska Halina „Historia patriotyzm, wiara w dziełach Adama Grochowiaka. Życie poświęcone sztuce”, Kronika Tygodnia, 1995, Nr 35, str. 15
- Reinfuss Roman „Ludowa rzeźba kamienna w Polsce”, Ossolineum, Wydawnictwo PAN. Instytut Sztuki 1989
- Sankiewicz Anna „Cudeńka z kamienia”, Echa Roztocza, 2015, Nr 10, str. 11
- Sitkowski Władysław „Znaki pamięci”, Tygodnik Zamojski, 1991, Nr 50, str. 9
- Skakuj Dorota, Tomasz Bordzań, Stanisław Schodziński „Miejsca Pamięci Narodowej w powiecie biłgorajskim”, Biłgoraj 2009
- Skakuj Dorota, Tomasz Bordzań „Krzyże, kapliczki i figury w przyrodzie powiatu biłgorajskiego” Biłgoraj 2011
- Smoter Grzeszkiewicz Regina „Fundatorzy radecznickich kapliczek” Zamojski Kwartalnik Kulturalny, 2011, Nr 4, str. 70 – 76
- Szałapski Marian „Kapliczki i krzyże w Gminie Tarnawatka” Krasnystaw
- Szokaluk – Gorczyca Agnieszka, Krzysztof Gorczyca „Roztoczańskie kamienie pamięci. Ludowe kamieniarstwo józefowskie”, Towarzystwo dla Natury i Człowieka, Lublin 2014
- Szubiak Marek J. „Grochowicz”, Aspekty, 2010, Nr 7, str. 40-44
- Szykuła- Żygawska Agnieszka „Krzyż z bruśnieńskiego ośrodka kamieniarskiego na cmentarzu parafialnym w Łabuniach”, Przestrzeń Pogranicza, 2022, Nr 2 str. 42-43
- Szykuła- Żygawska Agnieszka „Figury świętego Jana Nepomucena w Ordynacji Zamojskiej 1725 – 1944” Zamość 2016
- Szykuła- Żygawska Agnieszka „XVII- wieczne kapliczki i figury na Zamojszczyźnie. Latarnie umarłych i figury – drogowskazy” Zamojski Kwartalnik Kulturalny, 2013, Nr 4, str. 17-20
- Szymański Wacław „Kamieniarskie muzeum w Józefowie. Mistrzowi chwała”, Dziennik Wschodni, 1999, Nr 131, str. 9
- Szymański Wacław „Słowo” odkuwane w kamieniu, Sztandar Ludu, 1989, Nr 104, str. 4
- Więcław Katarzyna „Miasto kamienia i rzeźb”, Tygodnik Zamojski, 2024, Nr 46, str. 24
























