W wielowiekowej historii Zamościa architekci odgrywali ogromną rolę. O ich pracy pisał „Sztandar Ludu” (nr 108, 14.05.1980 r.). W tamtym czasie w mieście pracowało 26 architektów, a od dziewięciu lat działało koło Stowarzyszenia Architektów Polskich. Autor, niepodpisany pod krótkim tekstem, zauważał, że w przyszłości powstaną tu m.in. placówki biur projektowych. Niezależnie od tego w Zamościu przebywało wówczas wielu fachowców pracujących przy rewaloryzacji miasta. Z myślą o nich w staromiejskiej kamienicy, tzw. Morandówce, miał powstać Dom Pracy Twórczej Architekta. W domu o powierzchni 550 m kw. planowano salon wystawienniczy, sale wielofunkcyjne i pracownie, pensjonat dla 20 osób oraz klub z kawiarnią. Powstaniem domu zainteresowały się ówczesne Ministerstwo Kultury i Sztuki oraz Zarząd Główny SARP.
Podczas spotkania z władzami województwa wypowiedział się w tej sprawie wiceminister prof. Wiktor Zin. Podkreślał, że taka instytucja jest Zamościowi bardzo potrzebna: „Miasto ma ogromną przyszłość konserwatorską. W trakcie prowadzonych badań okazuje się, że istnieje Zamość całkowicie nieznany, nieujawniony w monografiach, ikonografii itp. To co tu zobaczyłem, obala dotychczasowe sądy i mniemania o fortyfikacjach. Odkrycia te muszą promieniować na cały kraj. Miasto w związku z tym nabiera coraz większej wartości, wzbogacana jest jego substancja i wiedza o nim. Do roku 2000 prace konserwatorskie będą trwały i nasilały się”. Zin chciał stworzyć w Zamościu interdyscyplinarny ośrodek kształcenia kadr, coś w rodzaju studium, które skupiałoby przedstawicieli różnych dziedzin związanych z ochroną i rewaloryzacją zabytkowego miasta. Podjęto również decyzję, że na czas centralnych dożynek w 1980 r. w zamojskim Domu Pracy Twórczej Architekta zostanie uruchomiona wystawa architektury Zamojszczyzny. I rzeczywiście – plan udało się zrealizować. Jak wynika z relacji „Sztandaru Ludu” z 15 września 1980 r., w nowo otwartym Domu Pracy Twórczej Architekta odbył się pokaz architektoniczny „Zamość-80”.
Był to jednak właściwie początek i zarazem koniec tej historii. Choć na potrzeby dożynek dom został uruchomiony, planowana stała instytucja nigdy nie powstała. Po remoncie Morandówka została ostatecznie przeznaczona na potrzeby służby zdrowia – działały tam Wojewódzka Przychodnia Matki i Dziecka oraz Ośrodek Doskonalenia Kadr Medycznych. Dom Architekta pozostał, więc jednym z niezrealizowanych pomysłów związanych z rewaloryzacją Zamościa. Pomysłem, który na krótko stał się jednak rzeczywistością – podczas dożynek w 1980 roku.
Oprac. na podst. Sztandar Ludu (nr 108, 14.05.1980 r.)
Agnieszka Piela
