W rubryce „Wiejscy racjonalizatorzy” („Sztandar Ludu” nr 190, 3 września 1980 r.) bohaterem krótkiego artykułu autorstwa (s-ów) został rolnik z Bożego Daru, Mieczysław Hass. Autor przedstawił również sylwetkę jego zięcia Mariana Juszczaka, który przez dziewięć lat pracował w POM, a z wykształcenia był technikiem rolnikiem.

W 1980 r. Mieczysław Hass zdobył pierwsze miejsce w eliminacjach wojewódzkich konkursu „Złota Wiecha”. Wspólnie z zięciem specjalizował się w produkcji chmielu. Na trzyhektarowej plantacji uprawiali 12 odmian chmielu dla Instytutu Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach, współpracowali również z WOPR w Sitnie. To właśnie potrzeby związane z produkcją chmielarską skłoniły ich do konstruowania własnych urządzeń usprawniających pracę w gospodarstwie. Wówczas powstały m.in. pomost do zawieszania przewodników chmielowych oraz kołowrót do ich nawijania. Najważniejszym osiągnięciem był jednak kombajn chmielowy, który umożliwiał jednoczesne zrywanie, czyszczenie i sortowanie szyszek. Jak podawał autor artykułu, maszyna wyręczała w pracy około 50 osób. Do jej obsługi wystarczały cztery osoby, a w ciągu dnia można było zebrać szyszki z pięciu hektarów plantacji. Co istotne, mechanizacja zbioru nie wpływała, na jakość surowca – około 80 proc. szyszek z chmielnika Hassa i Juszczaka kwalifikowano do I klasy jakości. Na tym jednak nie zamierzali poprzestać. Kolejnym pomysłem była sieczkarnia, która miała rozdrabniać pozostałe po zbiorze łęty chmielowe. Rozdrobniony odpad zamierzano wykorzystać w gospodarstwie.

Czy pomysł doczekał się realizacji? Tego dziś nie wiadomo. W artykule ze „Sztandaru Ludu” była to jeszcze zapowiedź kolejnego usprawnienia. Być może dalsze losy gospodarstwa Mieczysława Hassa i Mariana Juszczaka kryją rodzinne dokumenty, fotografie lub wspomnienia mieszkańców Bożego Daru. Być może gdzieś zachował się także ślad po samej sieczkarni lub po skonstruowanym przez nich kombajnie chmielowym.

Oprac. na podstawie „Wiejscy racjonalizatorzy” (Sztandar Ludu nr 190, 3.09.1980 r.)

Agnieszka Piela