„Ziemia Zamojska” z podtytułem „My ze spalonych wsi…” to 12 – stronicowa propagandowa jednodniówka wydana 1 maja 1962 r. z okazji XX rocznicy powstania PPR.

 

 

 

 

 

 

 

 

Wydawcą gazety był wydział kultury dla miasta i powiatu Zamość przy PPRN (Komitet Powiatowy PZPR). Adres redakcji mieścił się w Zamościu przy Sienkiewicza 10, tel. 606. Pismo redagowało Kolegium. „(…) Kolegium redakcyjne opracowując niniejszą gazetę starało się wydobyć najważniejsze momenty działalności Polskiej Partii Robotniczej i jej zbrojnego ramienia na ziemi zamojskiej. (…) Oparliśmy się na materiałach źródłowych oraz relacjach wielu organizatorów i uczestników walk z okupantem. Gazeta została opracowana na podstawie materiałów, które w mozolnym trudzie udało się nam zebrać. Sądzimy, że gazeta niniejsza będzie przyczynkiem do wydobycia w terenie wielu nowych faktów, sprostowania ewentualnych nieścisłości, będzie początkiem porządkowania historycznych wydarzeń tamtych odległych lat na naszym terenie (…). ” – tymi słowami Redakcja zapowiadała tematy tego numeru, a teksty wówczas napisali: Anna Wójtowicz, Beniamin Harasimiuk, mjr Adolf Budzyński i Edward Suchora.

Zamojszczyzna w planach hitlerowskich

Taki tytuł nosi pierwszy tekst w „Ziemi Zamojskiej”. Autorka Anna Wójtowicz pisze w nim o wysiedleniach Zamojszczyzny. Przytacza fakty, liczby, miejsca i zdarzenia. Wspomina pierwszą akcję wysiedleńczą z listopada 1941 r. , kiedy to „2096 osób z 6 wsi” wywieziono najpierw do „zamojskich koszar, a następnie do różnych miejscowości w powiecie hrubieszowskim”. „Ludzie powracali do swych domostw a odpędzeni przez osadników niemieckich tułali się po okolicy i własnymi łzami pisali kronikę tragicznych dni.” Opowiada o nocy z 27 na 28 listopada 1942 r. w podskierbieszowskich wsiach „Akcję przeprowadzono niezwykle brutalnie. Zbudzoną ze snu ludność pędzono na główny plac zbiórki, by tam wśród krzyku i płaczu oraz razów kolb żandarmerii oczekiwać na wyruszenie w drogę do obozu. Widok był okropny, SS-mani, żandarmi i żołnierze Wermachtu strzelali do każdego, kto szukał ratunku w ucieczce. W czasie akcji wysiedleńczej zginęło blisko 200 osób.”, o zamojskim obozie „Tylko w miesiącu styczniu 1943 r. zmarło w obozie przy ul. Okrzei blisko 120 dzieci. Rozpacz rodziców rozrywała serca, ale nie było żadnego ratunku.” Autorka wspomina także o porzucaniu gospodarstw przez ludność Zamojszczyzny i szukaniu schronienia w lasach. „Narastający ruch oporu, zbrojne wystąpienie BCh i partyzantów radzieckich oraz przybycie na ziemię zamojską oddziałów GL ze zgrupowania Grzegorza Korczyńskiego, spowodowały, że w marcu 1943 r. wstrzymano wysiedlenie.”

Ludzie PPR „Stary”

W drugim tekście, którego autorem jest Beniamin Harasimiuk mowa jest o Konstantym Mastalerzu. Harasimiuk przybliża postać „Starego” i działalność jego oddziału na terenie Zamojszczyzny. „Stary zorganizował na ziemi zamojskiej pierwszy oddział partyzancki, który później wszedł w skład sił zbrojnych PPR – Gwardii Ludowej. (…) To partyzanci Mastalerza dawali dowody, że wróg nie jest niezwyciężony, że można i trzeba go bić.” Przytacza także jego wspomnienia. Niemcy zamordowali rodzinę Mastalerza, spalili budynki i zniszczyli gospodarstwo. „Pragnąłem pomścić tę krzywdę, gdyż krzywd podobnych u innych ludzi hitlerowcy wyrządzili tysiące. Przypadek zetknął mnie ze zbiegłymi z niewoli żołnierzami armii radzieckiej. Zaproponowałem akcję na szosie Zamość – Tomaszów. W siedmiu zatrzymaliśmy wieczorem samochód w pobliżu wsi Łabunie, zatrzymaliśmy trzech hitlerowców, zdobywając dobre uzbrojenie. Po pierwszej udanej akcji wybrano mnie na dowódcę oddziału (…).” – wspominał Mastalerz.  „Nie sposób nawet w skrócie opowiedzieć o wszystkich bojowych czynach, które dokonał (…).Ponad 50 partyzantów „Starego” do końca biło wroga, a po nadejściu frontu wstąpiło do Odrodzonego Wojska Polskiego.”

Kowpakowcy na Zamojszczyźnie

O działalności ukraińskich partyzantów w regionie pisze mjr Adolf Budzyński. Kowpakowcy powstali z dwóch samodzielnych oddziałów partyzanckich (Sidora Kowpaka i Siemiona Rudniewa) działających od jesieni 1941 r. w obwodzie putywalskim. „W końcu grudnia 1943 roku rząd ukraiński i kierownictwo ruchu partyzanckiego poleciło zgrupowaniu gen. Kowpaka nowe zadania – rajd na ziemie polskie. Po ranieniu w Karpatach gen. Kowpaka, dowództwo nad zgrupowaniem objął ppłk Piotr Werszyhora.” Zgrupowanie przedostało się na ziemie polskie przez rzekę Bug „prowadząc zaciekłe walki przy przejściu linii kolejowej Rawa Ruska- Lwów Rawa Ruska – Zamość.” Od 12 do 18 lutego oddziały te dokonały wiele akcji dywersyjnych, wysadziły m.in. mosty na rzekach Tanew i Sopot. Do Kowpakowców przyłączył się 70-osobowy oddział partyzancki Waśki Gruzina, potem jeszcze dwa inne 74 – osobowy Andreja i 56 – osobowy Kazika. W połowie lutego dowódcy NSZ i NOW spotkali się „celem zbadania sytuacji i zamiarów partyzantów radzieckich”. Dowództwo radzieckie zaproponowało wspólne walki przeciw hitlerowcom, ale ani „Ząb” (NSZ) ani „Ojciec Jan” (NOW) nie wyrazili na to zgody. Kilka dni później według relacji Budzyńskiego do zgrupowania przybył oddział AK por. „Podkowy”. Podjęli wspólną walkę. Wólka Orłowska, Szewnia, Wieprzec, Huta Różaniecka i Ruda Różaniecka, Krasnobród („drugi pułk mjr Kulbaki dokonał brawurowego wypadu na Krasnobród rozbijając niemiecki garnizon(…)”), Kosobudy, Zarzecze, Wierzchowiny i Żurawnica to fragment mapy i działań dywersyjnych oraz stoczonych walk przez Kowpakowców.

Działalność PPR, GL i AL w rejonie Nielisza

To drugi tekst Adolfa Budzyńskiego w „Ziemi Zamojskiej”. Zawarł w nim relacje m.in. Jana Gorzkowskiego, Michała Antoniaka, Władysława Barwińskiego, Jana Komajdy, Bronisława Śledzia, Bolesława Kowala, Michała Rzemieniaka. Autor omawia w nim m.in. tworzenie komórek PPR, które „powstawały w folwarkach, wioskach i osadach – tworzyły się tam gdzie wzbudzała się chęć walki ze znienawidzonym wrogiem. Ludzie pracy wychodzili jej na spotkanie; wstępowali w jej szeregi, by walczyć z okupantem o wyzwolenie narodowe i społeczne.” Przywołuje postać Jana Gorzkowskiego, robotnika folwarku obszarniczego w Ujazdowie, który w czerwcu 1943 r. we wsi Piaski Szlacheckie nawiązał kontakt z towarzyszem, działaczem partyjnym, późniejszym szefem sztabu OK V AL Leonem Radeckim. Ten przy każdym spotkaniu z Gorzkowskim udzielał mu wskazówek do pracy konspiracyjnej komórek PPR w rejonie Nielisza. Taka komórka PPR powstała w niedługim czasie, liczyła 10 towarzyszy ze wsi: Ujazdów, Średnie Duże, Staw Noakowski i Staw Ujazdowski. „Komórka była zarazem zalążkiem oddziału GL w północno-zachodniej części pow. zamojskiego.

Rozpoczęła swoją działalność dywersyjną (m.in. atak na ekspedycję karną „Czarnych” i policji w pobliżu Wirkowic, zniszczenie mostu kolejowego i wieży ciśnień w Ruskich Piaskach). Jan Błażejczyk i Leon Radecki – działacze partyjni Podokręgu przebywali często w rejonie Nielisza. Przemawiając na zebraniach wytwarzali atmosferę nie tylko walki z okupantem, ale również przygotowywali teren do objęcia władzy z chwilą wyzwolenia Zamojszczyzny przez Armię Radziecką. Wyniki zebrań stawały się widoczne”. Północno – zachodnia Zamojszczyzna została wyzwolona 26 lipca 1944 r.

Edward Suchora to autor ostatnich pięciu artykułów. W relacjach i wspomnieniach działaczy partyjnych [m.in. Józefa Tronta, Józefa Goraja, Antoniego Sitarza, Edwarda Małysza, Wawrzyńca Siwca, Józefa Hajduka, Konstantego Mastalerza, Hipolita Goraja i Eugeniusza Turskiego] zawarł m.in. opowieści o początkach rodzącej się na Zamojszczyźnie władzy ludowej, ludziach z północno-wschodniej części Zamojszczyzny, Zamojszczyźnie w strukturze organizacyjnej Obwodu II GL i AL oraz o działających na Lubelszczyźnie Kościuszkowcach pod dowództwem „Grzegorza” [Grzegorz Korczyński].

Opracowanie na podstawie zasobów Książnicy Zamojskiej

Agnieszka Piela